Ten blog to dla mnie przygoda,proba zaczarowania kuchni,aby stala sie miejscem odkrywania nowych pasji,zdobywania umiejętnosci i doskonalenia samej siebie.To takze ogromna przyjemnosc i lekcja pokory...
O autorze
Zakładki:
100 lat z Lucy
? ?
Durszlak.pl
?Akcja przetwory 2011 ?
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Paprykujemy 2
Chętnie bywam
Chleb domowy
Festiwal pierniczkow
Http://durszlak.pl/
Kawa
Kontakt - wielg@ onet.eu
Odwiedzam
Porady
Uczestnicze
Uwaga -jezeli ktos uwaza,ze jego blog,pomysly lub inne tresci zostaly w sposob niewlasciwie przeze mnie wykorzystane-prosze o kontakt,natychmiast je usune.
Z zycia wziete
Tagi
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
barszczyk z botwinką

Zupa- rozgrzewająca, smaczna, niezastąpiona w kazdym menu.

Tym razem barszczyk, z botwinką- wysmienity.

 

 

Zupę przygotowuję na bulionie  drobiowo-wolowym, do ktorego dodaję pokrojone buraczki razem z liscmi, marchewke, ziemniaki. Czasem zamiast ziemniakow wkladam gotowane jajko. Zupe przyprawiam  pieprzem, wegetą, dodaje troszke octu i  smietany, posypuje natką pietruszki - oto cala historia.  

 

 

Kiedy na dworze zimno, a potrzebujemy nieco energii taka zupa doskonale sie sprawdzi. Polecam serdecznie. 

sobota, 27 sierpnia 2011
chlebek z dodatkiem mąki owsianej

W oparciu o przepis na chleb razowy

http://smakimojejkuchni.blox.pl/2011/07/chleb-pszenny-razowy.html#ListaKomentarzy 

powstal rownie smaczny, rownie zdrowy i rownie wart sprobowania chleb z mąką owsianą.

 

 

Chleb w zasadzie niewiele rozni sie w smaku od chleba pszennego, jesli dodatek mąki nie jest znaczący ale zdecydowanie warto sprobowac eksperymentu z mąką owsianą, chocby ze względu na niebagatelne walory niedocenianego wciąz owsa.

 

 

 

poprzedniego dnia

 

mieszamy ze sobą  pol szklanki zakwasu -u mnie zytni

                              2 szklanki mąki pszennej chlebowej

                              szklanke wody

odstawiamy pod przykryciem na noc

 

nastepnego dnia dodajemy

 

szklanke mąki owsianej

3 szklanki mąki pszennej chlebowej

2 szklanki wody

lyzke soli

lyzke oliwy

opcjonalnie -jesli zalezy nam na czasie- odrobine drozdzy suszonych

 

ciasto wyrabialam mieszając lyzką do momentu az ladnie odchodzilo od scianek miski i od samej lyzki. Odstawilam do podwojenia objetosci, przelozylam do  2 foremek-keksowek i ponownie odstawilam do wyrosniecia. Gotowe, wyrosniete chleby wstawialam do nagrzanego do 230 st piekarnika, umieszczając pod spodem naczynie z gorącą woda. Po 10 min obnizylam temp do 200 st i dopiekalam 40 min.

 

 chlebek dodaje do akcji- chleby na zakwasie

zapraszam do skosztowania

smacznego! 

wtorek, 23 sierpnia 2011
ciasto z brzoskwiniami

Przepis na to smaczne ciacho dostalam od kolezanki, u ktorej mialam przyjemnosc skosztowac go po raz pierwszy. Iwonko, dziekuje.

 

 

 

 

Biszkopt

 

5 jajek

1 szkl mąki pszennej

1 szkl cukru

 

bialka ubic -najlepiej z odrobiną soli, dodac cukier, ciągle ubijając, a potem po kolei zoltka. Na koncu wmieszac mąke  i wylac ciasto na blache wysmarowaną tluszczem i posypanej bulką tartą.

 

Warstwa gorna

 

1 puszka brzoskwin

2 budynie smietankowe

100g cukru

200g kokosu

100g masla

2 jajka

 

 

 

Brzoskwinie odcedzic. Dodac do syropu tyle wody,zeby bylo 0,5 l cieczy. Ugotowac na tym syropie budyn,jesli jest bez cukru nalezy poslodzic zgodnie z instrukcją.

Brzoskwinie pokroic w cienkie plastry i ulozyc na biszkopcie.Na brzoskwinie wylac ugotowany budyn.

Przesmazyc na masle na zloty kolor kokos z cukrem, caly czas mieszając. Po usmazeniu ubic 2 jajka i dodac do masy kokosowej. Wymieszac i wylozyc na mase budyniową. Zapiec w piekarniku na zloty kolor w temp 200 st.

 

 

 

niedziela, 21 sierpnia 2011
ciabatki

pomysl na male buleczki ciabatki zaczerpnelam z bloga

Kasshttp://smakiaromaty.blogspot.com/2010/08/nie-samym-ciastem-czowiek-zyje.html

 

 

takie malutkie, na ząb lub nieco większe, smaczne, mięciutkie, niezastąpione i co najwazniejsze, szybkie i latwe w przygotowaniu.

 

 

 skladniki

 

mąka pszenna, u mnie chlebowa- 420g

swieze drozdze- kuleczka wielkosci orzecha laskowego

sol- 1 lyzeczka

woda- ok 300 g, u mnie wiecej ze względu na nasza mąke chlebową

cukier- szczypta

oliwa z oliwek- 1 lyzeczka

 

wieczorem

drozdze rozrabiamy w niewielkiej ilosci wody z dodatkiem cukru, dodajemy do mąki wraz z pozostalymi skladnikami i mieszamy do polączenia skladnikow. Przykrywamy i zostawiamy na noc w temp pokojowej.

 

 

Rano przekladamy na stolnice, kroimy na male kawalki mocno obsypując mąką. Przykrywamy sciereczka i zostawiamy na ok godzine. Pieczemy na rozgrzanym kamieniu lub na blasze ok 20 min w 230 st. Pod blachą umieszczamy naczynie z gorącą woda.

 

 

Polecam wszystkim serdecznie. 

drozdzowki na niepogode..

Roznie z tą pogodą w tym roku bywa, budzi nas sloneczko a juz sniadanie jemy niemalze w strugach deszczu- chroni nas oszklony daszek patio, po ktorym deszczyk splywa nie robiąc nam krzywdy. No chyba, ze trzeba wyjsc- wtedy, biorąc pod uwage nierozerwalny irlandzki związek-wiatr z deszczem, wcale nie jest ciekawie...ale co tam, na niepogode tez jest lekarstwo, chociazby slodkie, drozdzowe buleczki. Kolejne u mnie, ale jak Wam juz wiadomo, pieke je tak czesto, jak sie da a wiec przynajmniej raz w tygodniu.

Tym razem, nie mając nic szczegolnego na nadzienie, a dzem sie przejadl- no i  kto by mi kazal w deszczu brnąc do sklepu- wykorzystalam co bylo pod ręką. Roztopione maselko z cukrem i kakao i wiecie, calkiem dobre to byle co wyszlo- smakowalo  jak te z dobrą czekoladą...

a zatem

buleczki drozdzowe


 

 

 

Na ciasto wykorzystalam przepis z bloga

 

http://mojeekspresjekulinarne.blox.pl/2010/11/Drozdzowki-z-dzemem.html 

 

75 g margaryny lub masła
250 ml mleka
25 g świeżych drożdży lub 12 g suchych drożdży
szczypta soli
70 g cukru
500 g mąki pszennej
dżem lub inne nadzienie
jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka (do posmarowania ciasta) 

Do roztopionego w rondelku tluszczu dodac mleko, podgrzac do letniej temperatury ale nie zbyt mocno, zeby nie bylo gorące. Jesli uzywamy suchych drozdzy, wystarczy je wymieszac z mąką, jesli zas swieze- robimy zaczyn. Wszystkie skladniki lączymy i wyrabiamy ciasto, po czym odstawiamy do podwojenia objętosci. Po wyrosnięciu wyrabiamy raz jeszcze a nastepnie rozwalkowujemy na dowolny prostokąt. Tenze smarujemy roztopionym wczesniej maselkiem dobrej jakosci , posypujemy  cukrem i kakao. Zwijamy jak rolade, nastepnie kroimy na paski i ukladamy je na wylozonej pergaminem blasze. Pieczemy w 200 st do momentu, az sie zarumienią.  Ja przed pieczeniem posmarowalam buleczki mlekiem.

 

 

Zapraszam na slodką buleczke i zycze smacznego.. 

sobota, 20 sierpnia 2011
powroty są cudowne

Po dluzszej przerwie witam sie z Wami bardzo, bardzo serdecznie i smacznie.  W nowym miejscu, z nowym zapasem energii i pomyslow, z ogromnymi zaleglosciami w odwiedzaniu Waszych blogow, co mnie martwi najbardziej...jak ja to odrobie???

Smutne byly te dni bez lącznosci ze swiatem, radzilismy sobie w rozny sposob- niektorzy nawet  polubili szachy..

 

 

wracając na wlasciwe tory przypominam smaczne, malo pracochlonne ciacho w postaci rolady z owocowym akcentem

 

przepis pochodzi z pewnego cudownego bloga 

 

http://mojeekspresjekulinarne.blox.pl/2010/03/Rolada-bananowa-z-mascarpone.html 

 

Ciasto


80g mąki pszennej
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
3 żółtka
4 białka
60ml wody
65g cukru
2 łyżki oliwy z oliwek
1/4 łyżeczki ekstraktu z wanilii
2 łyżeczki solu z cytryny

Krem


150g serka mascarpone
150g śmietany kremówki
40g cukru
2 średnie banany

Do dekoracji


Cukier puder
kakao

Piekarnik nagrzewamy do 180*C

Dużą blachę wyścielamy papierem do pieczenia i spryskujemy oliwą.

Żółtka ucieramy z cukrem i wanilią na puszysty krem. W czasie ubijania wlewamy wodę i wszystko razem mieszamy. Białka ubijamy na sztywno i łączymy z żółtkami. Mąkę przesiewamy, łączymy z mąką ziemniaczaną i powoli dodajemy do masy jajecznej. 
Ciasto wylewamy na przygotowaną wcześniej blachę. Pieczemy około 12 minut-do momentu, aż się delikatnie zarumieni.

Krem:

Serek ucieramy z cukrem. Śmietankę ubijamy na sztywno i łączymy z mascarpone.



Upieczone ciasto( chłodne) przekładamy na obsypaną cukrem ściereczkę, ściągamy papier. Na wierzch rozkładamy masę, a na nią banany  Ciasto za pomocą ściereczki zwijamy ściśle w roladę. Owijamy w folię i wkładamy do lodówki na 2 godziny.

Po upływie czasu ciasto posypujemy cukrem pudrem, a następnie kakao.

Ja uzylam zarowno bananow jak i truskawek i kazda opcja bardzo mi odpowiada.

 

 

 

 

na koniec chcialabym jeszcze podziekowac za wszystkie wyroznienia, na ktore nie zdązylam odpowiedziec. Jest mi bardzo milo i postaram sie stopniowo wszystkie straty odrobic. Poki co milego weekendu wszystkim zycze i pozdrawiam...