Ten blog to dla mnie przygoda,proba zaczarowania kuchni,aby stala sie miejscem odkrywania nowych pasji,zdobywania umiejętnosci i doskonalenia samej siebie.To takze ogromna przyjemnosc i lekcja pokory...
O autorze
Zakładki:
100 lat z Lucy
? ?
Durszlak.pl
?Akcja przetwory 2011 ?
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Paprykujemy 2
Chętnie bywam
Chleb domowy
Festiwal pierniczkow
Http://durszlak.pl/
Kawa
Kontakt - wielg@ onet.eu
Odwiedzam
Porady
Uczestnicze
Uwaga -jezeli ktos uwaza,ze jego blog,pomysly lub inne tresci zostaly w sposob niewlasciwie przeze mnie wykorzystane-prosze o kontakt,natychmiast je usune.
Z zycia wziete
Tagi
wtorek, 26 lipca 2011
One Lovely Blog Award

 Bardzo mila niespodzianka tuz przed przeprowadzka, mianowicie wzroznienie przez Zauberi

http://niebieskapistacja.blox.pl/html 

 mojego bloga w zabawie

 One Lovely Blog Award, za co jej ogromnie dziekuje.

 

Zasady zabawy:

1. Umieścić u siebie link do bloga, osoby od której dostaliśmy nominację.

2. Wkleić powyższe logo na swojego bloga.

3. Napisać 7 rzeczy o sobie.

4. Nominować 16 osób i poinformować je o tym, pisząc odpowiedni komentarz.  

 

O sobie

1.Glowa pelna marzen, planow, pasji - tylko doba za krotka

2.Jestem z gatunku tych wrazliwych- co to nawet zabicie muchy nie wchodzi w gre, boli mnie kazda ludzka krzywda

3.Ciagle miotam sie miedzy checia zdrowego odzywiania a miloscia do slodzczy, miesiwa itd

4.Moim ulubionym miejscem na ziemi  jest Kijow, Peczerska Lawra i deptak nad Dnieprem

5.Zal mi kazdego mijajacego dnia- wiem, ze sie juz nie powtorzy

6.Uwielbiam ksiazki, najrozniejsze,od polityki,przez kulinaria, anime i calej masy innych

7. Ciesze sie tym, co mam, doceniam to i uwazam sie za czlowieka szczesliwego...

 Tyle o mnie- a teraz kolejny etap, ktorym juz chyba nie zdaze sie zajac. Bardzo przepraszam za ten skrot- ze wzgledu na koniecznosc pakowania (jutro od rana przeprowadzka), dodam tylko, ze wyroznilabym wszystkie Wasze blogi-wspaniale zrodlo inspiracji i nauki dla mnie. Dziekuje za Wasze odwiedziny i komentarze, cieple slowa i wszystkie pozytywne emocje, ktorych doswiadczam dzieki Wam. Jestescie kochani!!!

 A teraz musze juz zmykac, odezwe sie jak tylko podlączą nam internet w nowym domku...

Do zobaczonka wkrotce! 

 

poniedziałek, 25 lipca 2011
sernik, buleczki i przeprowadzka..

Jak to czasem w zyciu bywa, trzeba rozstac sie na pewien czas z ulubionym zajęciem, wspanialymi blogerkami i smacznymi przepisami na Waszych blogach. W zwiazku z przeprowadzką na ok 2-3 tyg ( termin bardzo nieokreslony) bedziemy pozbawieni neta i niestety nie bede mogla sledzic Waszych poczynan ani dokonywac wpisow. 

Poki jeszcze moge zapraszam Was na pyszny serniczek, o tyle ciekawy, ze ma w swoim skladzie budyn nie tylko w proszku ale i gotowany.

 

 

Spod sernika to ciasteczka czekoladowe drobno pokruszone zmiksowane z maslem w proporcji

100 g masla

200 g ciasteczek

u mnie byly to chocolate biscuits, tak nieziemsko pachnące czekoladą i dające tak wspanialy aromat sernikowi, ze pozostane przy tym wyborze rowniez piekąc inne serniki.

 

 

 Masa serowa pochodzi z tego przepisu

http://www.uwielbiam.pl/przepisy/przegladanie/sernik-z-budyniem 

 1 kg twarogu dwukrotnie zmielonego

6 zoltek

3 bialka

30dkg cukru-dalam mniej

20 dkg margaryny

budyn smietankowy w proszku

budyn smietankowy ugotowany

 

utrzec   margaryne z cukrem, dodac zoltka, ucierac stopniowo dodajac ser. Dalej dodawac wystudzony budyn ciągle ucierając,budyn w proszku i na koncu ubita piane z bialek, ktorą nalezy lekko wmieszac lyzką.

Wylac mase na spod- ja wczesniej nie podpiekalam, wylozylam brytfanke -uprzednio posmarowaną i wysypaną bulka- ciastem i wlozylam je do lodowki na czas przygotowywania masy serowej.

piec ok 50 min w 180 st C.

Wystudzony sernik polac polewa i dokladnie schlodzic w lodowce.

 

 

 A teraz buleczki, slodkie drozdzowki o kwiatuszkowym ksztalcie. Wzorowane na tym przepisie

 

 http://everycakeyoubake.blogspot.com/2011/05/tureckie-bueczki-rozyczki.html

 

 u mnie  w wersji slodkiej z powidlami sliwkowymi i owocami, jednak podam oryginalny przepis, zapewne  bardziej ciekawy od wszędobylskich drozdzowek z dzemem..

 

 

 Tureckie bułeczki "różyczki":

4 szklanki mąki,
1/2 łyżki drożdży instant,
1 szklanka mleka,
1/2 szklanki jogurtu naturalnego,
1/2 szklanki oleju roślinnego,
1 jajko + 1 żółtko,
1 łyżka cukru,
1/2 łyżeczki soli,

500 g twarogu,
garść pietruszki natki,
sól i pieprz

Mleko podgrzać (musi być ciepłe, ale nie gorące) i wymieszać z jogurtem, cukrem i drożdżami. Odstawić na 10 minut. Jajko roztrzepać i wymieszać z olejem. Mąkę przesiać i dodać sól. Powoli wlewać rozczyn drożdżowy oraz jajko z olejem, zagniatając ciasto. Ciasto wyłożyć na stolnicę i wyrabiać przynajmniej 10 minut, aż będzie jednolite, lśniące i będzie odchodzić od rąk. Uformować kulę, przełożyć do miski, przykryć i odstawić do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość.

Przygotować nadzienie. Twaróg rozgnieść widelcem i wymieszać z posiekaną natką pietruszki. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Wyrośnięte ciasto rozwałkować cienko (na około pół centymetra) i wykrawać kółka. Wielkość i ilość bułeczek będzie zależy od średnicy foremki do wycinania. Krążki wycinane szklanką będą za małe.  Każdy krążek naciąć z czterech stron na krzyż. Na środek ułożyć łyżeczkę nadzienia i zwijać różyczkę z ciasta zaczynając od przeciwstawnych "płatków" 

Uformowane bułeczki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i zostawić na około pół godziny, aż lekko podrosną. Żółtko roztrzepać widelcem z łyżeczką wody. Posmarować bułeczki.

Piec w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni około 15 minut, aż bułeczki zarumienią się.

Na powyzszym blogu sa sliczne zdjecia dokladnie przedstawiajace caly mechanizm powstawania buleczek- polecam..

 

 

 

 

 

mam nadzieje, ze uda mi sie jeszcze spotkac z Wami jutro, a tymczasem milego wieczoru i smacznego...

 

niedziela, 24 lipca 2011
Bułeczki z hotelu Parker House

Te buleczki przewinęly sie przez wiekszosc blogow, nic dziwnego- są tak smaczne, ze nie sposob sie nie skusic. Podane ze slodkim dzemikiem zniknely wkrotce po upieczeniu..

 

 

 

  

Przepis przytaczam z bloga Kass 

 

BUŁECZKI Z HOTELU PARKER HOUSE W BOSTONIE

składniki na 16 bułeczek:
 1 i 1/4 łyżeczki drożdży instant 
 175 ml ciepłego mleka 
 30 gr płynnego masła 
 15 gr płynnego masła do smarowania 
 1 łyżka cukru 
 1 jajko 
 280 gr maki pszennej 
 1 łyżeczka soli 

Drożdże rozpuścić w połowie ciepłego mleka i odczekać 5 min. Resztę mleka rozmieszać z 30 gr masła, cukrem i jajkiem. Mąkę wymieszać z solą, dodać drożdże i resztę składników. Zagnieść ciasto aż będzie gładkie i elastyczne.Włożyć do miski wysmarowanej masłem i odstawić do wyrośnięcia pod przykryciem na 1,5 godz.
 Ciasto rozwałkować na prostokąt 20x40 cm. Pociąć na 4 paski o szer. 5 cm Każdy pasek podzielić na 4 kawałki. Powstanie 16 prostokątów.Posmarować kazdy masłem i złożyć na pół, masłem do środka. Układać na blasze jeden za drugim, zakładając jedną bułeczkę na drugą na 1 cm. Przykryć ściereczką i odstawić na 30 min. do podrośniecie. Całość posmarować jeszcze raz masłem. Piekarnik nagrzać do temp 220stC i wstawić bułeczki. Piec ok. 15-20 minut. Najlepsze są zaraz po upieczeniu, jeszcze cieple. 


Można przygotować bułeczki wieczorem, wlożyć ułożone na blasze i przykryte folią do lodówki, a rano upiec. 

 

 

 

 

 

I odrobina prywaty

sobota uraczyla nas pogoda, a znajomi wspanialym popoludniem przy grillu, za co ogromnie dziekujemy Monice i Arkowi.  Takie spotkania zawsze dodają pozytywnej energii, a przyda nam sie bo w srode przeprowadzka..

Jessi w swojej ulubionej zabawie- przebieranki 

 


 

 

kiedy jest ladna pogoda zabawa na podworku nie moze sie rownac z niczym..

 

 

sobota, 23 lipca 2011
Bagietki czosnkowe

Czosnek lubie bardzo, bagietki lubie tez, wiec kiedy znalazlam u Gosi ten przepis musialam je upiec. Glazura czosnkowa dodaje im takiej pikanterii i smaku, ze nawet wyglad, daleko odbiegający od tych Gosinych mnie nie zrazil...

 

 

Przepis podaje z bloga Gosi

 http://mojeekspresjekulinarne.blox.pl/2011/06/Bagietki-czosnkowe.html

 

Składniki na 6 bagietek
3 szklanki mąki pszennej (użyłam chlebowej)
3/4 szklanki letniej wody
1/4 szklanki mleka(dałam 1/3)
2 łyżeczki suszonych drożdży
1 i 1/4 łyżeczki soli
1/2 łyżki cukru
2 łyżki oliwy

Glazura czosnkowa:
3 ząbki czosnku
4 łyżki masła
ulubione zioła (opcjonalnie)

Czosnek przecisnąć przez praskę i wymieszać z roztopionym masłem.



Drożdże i cukier rozpuścić w wodzie i odstawić na 10 minut.

Mąkę przesiać do dużej miski, dodać sól, oliwę, mleko i wodę z dodatkami.

Wszystko wymieszać.

Ciasto powinno odchodzić od brzegów miski ( w razie potrzeby dodać nieco więcej wody lub mąki)

Ciasto wyrabiamy do momentu, aż zrobi się elastyczne i jednolite ( około 7 minut)

Przekładamy do miski, przykrywamy i odstawiamy do podwojenia objętości (około 1 i 1/2 godziny)

Następnie rozwałkowujemy na prostokąt( mniej więcej 20- 35cm), dzielimy na 3-4cm długie pasy ( 6 części).

Każdy "skręcamy" wokół własnej osi i układamy na blaszce wyłożonej papierem. 

 

Przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia na około 45 minut( powinny" prawie"podwoić objętość)

Przed pieczeniem smarujemy glazurą czosnkową i posypujemy ziołami.

Piec w 190 st C przez około 25 minut.

 

 

 

Instruktaz zdjęciowy dokladnie przedstawiony u Gosi, bagietki warte grzechu, polecam

 

 

piątek, 22 lipca 2011
coś na ząb czyli drobne przyjemnosci kulinarne..

Oto kolejne propozycje na przekąski, podjadanie czyli wszystko to, czego podobnoz powinno sie unikac..

Pierwsza propozycja to małe chlebki, w roznych formach, powstale przy tworzeniu naszych codziennych wypiekow.

Odlozenie malej porcji ciasta i nadanie jej ciekawych ksztaltow pozwoli nam potem wykorzystac je do malych kanapeczek z najrozniejszymi dodatkami..

 

 

 

 

 

 

 

Owocowych szaszlykow  rekomendowac nie musze, choc czasem zapomniane warte są przypomnienia

 

 

 

I kolejna propozycja z wykorzystaniem ziemniakow.

Szybko sie robi, wystarczy obrac ziemniaczki, pokroic wedle uznania, zanurzyc na chwilke we wrzątku a potem smazyc jak frytki. Podac z ulubionymi dodatkami-np sos czosnkowy..

 

 

 

 

 

a co powiecie na taką kanapeczke?

 

 

 

Pozdrawiam wszystkich cielutko i zycze udanego weekendu.. 

czwartek, 21 lipca 2011
Bułeczki z pomidorem

Te buleczki mialy byc odpowiedzią na zachcianki typu- cos by sie zjadlo, niekoniecznie wiadomo, co... Dietetycy biją na alarm- jesli cos ci sie zachciewa, to nie jestes glodny, to lakomstwo jest...Jak chcial, tak zwal, z lakomstwa czy nie -powstaly smaczne buleczki z nadzieniem pomidorowym.

 

 

 

Baze stanowi ciasto na buleczki drozdzowe, np cebulaki..

 

skladniki

 

40 dag mąki

1 jajko

lyzeczka soli

lyzeczka cukru

3 dag drozdzy

3/4 szklanki mleka

2 lyzki oleju lub 5 dag margaryny

pomidory, ser,  szynka, ew. pieczarki 



Przygotowac rozczyn z drozdzy, letniego mleka i cukru.

Pozostawic do wyrosniecia.

Mąke przesiac, dodac wyrosniety rozczyn, olej , jajko,  sol, wyrabiac ciasto tak dlugo, az zacznie odchodzic od ręki.

Ciasto podzielic na 12-16 rownej wielkosci kawalkow.

Z kazdego kawalka uformowac kulę i lekko ja splaszczyc.

Placki ulozyc dosc luzno na blasze posmarowanej tluszczem-ja pieklam na pergaminie- przykryc sciereczką i pozostawic do wyrosniecia.



Wyrosniete placki splaszczyc w srodku wciskając w nie dno szklanki. W powstalym wglebieniu  ulozyc plasterki pomidora, mozna rowniez ser, szynke i inne dodatki.

P
iec w srednio nagrzanym piekarniku do czasu, az ciasto sie zrumieni. Mozna przed pieczeniem posmarowac rozbeltanym jajkiem lub mlekiem.

 

 

 

 



 

 Zapraszam na male obzarstwo...

wtorek, 19 lipca 2011
wysmienita szarlotka

Zobaczylam ją juz dawno na blogu

http://kuchniapelnasmakow.blogspot.com/2010/09/placek-z-jabkami-vel-szarlotka.html 

Spodobala mi sie od razu, zupelnie nie wiem, dlaczego mi umknęla i dopiero teraz ją upieklam. Jest niesamowita, mięciutka ale nie mokra, dokladnie taka, jak obiecywala Ewelajna, ktora przepis wyszperala w starej ksiązce babci. Takie przepisy to skarb, takie ciasta- to magia...

 

 

Przepis podaje za autorką

 

 

Placek z jabłkami (Praktyczna kuchnia)

Ciasto

0,5 kg mąki

150 g masła

170 g cukru

1 jajko

1 żółtko

120g kwaśnej śmietany

2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia


1 - 1,5 kg jabłek

cynamon


70 g cukru

1 jajko, albo trochę mleka do posmarowania wierzchu ciasta

 

 



Mąkę posiekaną z masłem wymieszac z cukrem i proszkiem do pieczenia, dodac śmietanę, żółtko i jajko. Zagniesc ciasto. Wstawic do lodowki.

Umyte i obrane jabłka pokroic w cienkie plasterki, wymieszac  z cukrem i cynamonem. Jabłka można zetrzeć na tarce do warzyw.
Ciasto dzielimy na cztery części, każdą wałkujemy, nadając jej kształt blachy. Rozwałkowany placek, układamy na blasze posmarowanej tłuszczem. Na ciasto dajemy 1/3 przygotowanych jabłek, mozna posypac cukrem, ja dodatkowo posypalam tez cynamonem, nakrywamy drugim plackiem i zlepiamy brzegi. Tak samo postępujemy z następnymi dwoma plackami, przekładając je pozostałymi jabłkami. Ciasto smarujemy po wierzchu jajem lub mlekiem, nakłuwamy dość gęsto widelcem, posypujemy cukrem, wstawiamy do gorącego piekarnika. Po upieczeniu posypujemy cukrem pudrem kroimy w niewielkie kwadraty. Pieczemy w 200 st do 50 min, po 20 min przykrylam- za radą Ewelany- folią.

 

 

 

 

 

Serdecznie polecam, przepis wart wyprobowania. 

i zdjecie z nastepnego dnia..rownie swieza i jeszcze bardziej smaczna.. 

 

 

poniedziałek, 18 lipca 2011
kapusta kiszona zasmazana

Tym razem propozycja obiadowa a wlasciwie dodatek do niego w postaci zasmazanej kapusty kiszonej.Dla nas okazala sie bardzo smacznym dodatkiem, wiec podziele sie nim rowniez z Wami.

 

 

 

 

Skorzystalam z przepisu, ktory ponizej zacytuje w calosci, kazdy moze sobie na jego bazie stworzyc swoją, niepowtarzalną wesje...

 

http://www.wielkiezarcie.com/recipe35649.html 

 

 1 kg kapusty kiszonej
 kostka grzybowa
 2 cebule
 2 listki laurowe
 3 ziarenka ziela angielskiego
 pieprz
 maggi
 olej 
 mąka

 

 

  Kapuste kiszoną odciskamy z soku a jeśli jest bardzo mocno kwaśna to jeszcze dodatkowo płuczemy.Następnie ją kroimy.
W brytfance czy garnku rozgrzewamy olej i wrzucamy pokrojoną kapuste.Podsmażamy ją do tego stopnia,żeby poszczególne ''nitki'' kapusty zrobiły się ciemno-brązowe.Sukces pysznej kapusty zasmażanej tkwi właśnie w jej podsmażeniu.
Gdy kapusta będzie rumiano-brązowa dolewamy wode tak aby ją lekko zakryła.Dodajemy kostke grzybową,listki laurowe i ziarenka ziela.Dusimy bez przykrycia do momentu aż woda wyparuje.
 Na patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy pokrojoną w drobną kostke cebule.Gdy cebula się przyrumieni dodajemy trochę mąki i mieszamy w celu uzyskania jednolitej zasmażki.Zasmażke dodajemy do kapusty i mieszamy.Przyprawiamy pieprzem i kilkoma kroplami maggi.Mieszamy.

 

niedziela, 17 lipca 2011
Torcik zurawinowo-budyniowy

Zrodzil sie z potrzeby chwili i tego, co bylo w  domowych zapasach. Łączy w sobie ulubiony biszkopt z lekko kwaskowata zurawiną i nowatorską dla mnie masą budyniową z zelatyną.

 

Biszkopt zrobiony  z  niezawodnego, znanego juz chyba wszystkim  przepisu na rzucany biszkopt Dorotus.

Przytaczac go tutaj nie ma potrzeby, sprawdzic mozna tu

 http://mojewypieki.blox.pl/2009/06/Biszkopt-przepis-II.html

 

Teraz pora zając sie masą

Skorzystalam z przepisu Pauliny na mase do rolady

http://kotlet.tv/rolada-piegusek-z-budyniem 


1 budyń (saszetka)
2 niepełne szklanki mleka
1 łyżka żelatyny
1/2 szklanki wrzątku

 

Do mleka wrzucic budyn z saszetki ,dodac zelatyne rozpuszczoną w wrzątku i calosc podgrzewac, az zgestnieje

Tak przygotowaną masą przelozylam torcik, na jednym z blatow dodatowo polozylam warstwe gęstego dzemu zurawinowego. Wierzch polany polewą czekoladową.

Ciasto gotowe w godzinke, oczywiscie - najlepiej schlodzic przez noc w lodowce, masa bedzie sztywna a calosc godna skosztowania. 

 

 

 

 

Zapraszam na poczestunek.. 

chleb pszenny razowy

Wracam do tematu pieczywa, ktorego zabraknąc nie moze. Bo choc nie samym chlebem czlowiek zyje, to bez niego jakos obejsc sie nie moze... Pewnie, są diety, ktore ten drobny acz wyjątkowy skladnik odrzucają, ja zas przyznac sie musze, ze wolalabym nigdy z takiej diety nie korzystac. Powod prosty- ja baaardzo lubie chleb!

Dzis chlebek pszenno-zytni, z dodatkiem razowej mąki. W smaku szczegolny, doskonale komponujący sie z roznymi dodatkami, u nie z racji upodoban malej Jessiki musial skomponowac sie z miodkiem- i niezle mu poszlo.

Wracając do przepisu, oparlam sie na tym od Mirabbelki

 

http://www.cincin.cc/lofiversion/index.php/t3482.html 

 

 

Cytuje

 

ZACZYN


- 1/2 szkl. zakwasu zrobionego z maki żytniej i wody
- ok. 1 szkl. letniej dobrej wody
- 2 szkl. maki żytniej razowej lub pszennej razowej, mozna uzyc jednego rodzaju, mozna zrobic pol na pol

Całość mieszamy i odstawiamy na minimum 2-5 godz, mozna na noc. 

WYROB CIASTA I WYPIEK


Do zaczynu dodajemy w kolejności
- 1 i 1/2 szkl. wody  
- 1 łyżkę soli
- 1 łyżkę cukru ciemnego z melasa
- 1 łyżkę oliwy (opcjonalnie)
- ok. 4 szkl. pszennej razowej typ 2000

Całość mieszamy bardzo porządnie ok. 10 minut, najlepiej mechanicznie  aż widać będzie jak tworzą się bąble i ciasto dosłownie oddycha. Odstawić na ok. 40 do 1 godziny przykryte w zacisznym miejscu. Delikatnie przełożyć do foremek. Podobnie jak Mirabbelka uzywam silikonowych-idealnie sie sprawdzają. Ta ilość wystarcza na 2 keksowki, wypełnione w 2/3. Trzeba im pozwolić wyrosnąć aż do brzegu foremek. 
Ciasto jest bardzo luźne, nie da się utworzyć z niego bochenka. 

 

 

 

 

Wstawic foremki do zimnego piekarnika i piec w sumie godzine, pierwsze pol godz w 200 st C, potem obnizyc nieco temp. Ja do ciasta wlasciwego dodalam w polowie mąki razowej i pszennej chlebowej, z prostego powodu- braklo tej pierwszej...

 

 

 

 
1 , 2 , 3