Ten blog to dla mnie przygoda,proba zaczarowania kuchni,aby stala sie miejscem odkrywania nowych pasji,zdobywania umiejętnosci i doskonalenia samej siebie.To takze ogromna przyjemnosc i lekcja pokory...
O autorze
Zakładki:
100 lat z Lucy
? ?
Durszlak.pl
?Akcja przetwory 2011 ?
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Paprykujemy 2
Chętnie bywam
Chleb domowy
Festiwal pierniczkow
Http://durszlak.pl/
Kawa
Kontakt - wielg@ onet.eu
Odwiedzam
Porady
Uczestnicze
Uwaga -jezeli ktos uwaza,ze jego blog,pomysly lub inne tresci zostaly w sposob niewlasciwie przeze mnie wykorzystane-prosze o kontakt,natychmiast je usune.
Z zycia wziete
Tagi
sobota, 30 kwietnia 2011
pierozki z kurczakiem i marchewką

dzis obiadowa propozycja na pierozki z duszoną marchewką i gotowanym kurczakiem.

Nietypowe, smaczne, polecam do wyprobowania.

 

 

 

Ciasto robione metodą " na oko", wiec pomine przepis.

Natomiast do farszu uzylam gotowanego wczesniej- rosolek- kurczaka, ktorego drobniutko pokroilam, mozna tez zmielic, zakladając opcje mycia maszynki po mieleniu-zastąpilam nozem.

Marchewke obraną starlam na grubej tarce-no tak, powinnam napisac - na tarce o grubych oczkach, nastepnie na oleju z oliwek poddusilam, mozna by tez wczesniej podsmazyc cebulke i dodac do calosci, ale poniewaz nie wszyscy u mnie ją tolerują, pominelam.

Podduszoną marchewke wymieszalam z drobiowym mięskiem, doprawilam  vegetą, pieprzem, dodalam nieco suszonej natki pietruszki i ulepilam pierozki.

 Ot i cala filozofia, ugotowane i zjedzone.

 

 

Mozna pierozki podac wymieszane z w/w podsmazoną cebulką albo posypane swiezymi ziolami.Kazda opcja smaczna. 

czwartek, 28 kwietnia 2011
zawijane drozdzowki z nutellą

Drozdzowki na blogach przewijają sie stale,roznego rodzaju i ksztaltu, z przeroznymi nadzieniami. Lubimy te slodkie buleczko-przekąski, są takie praktyczne i wygodne, nadają sie do szkoly i pracy, na podwieczorek i 'cos na ząb'.

Tym razem wybralam zawijane drozdzowki z nadzieniem z nutelli autorstwa ABBRY- z bloga MOJE KUCHARZENIE

buleczki znane chyba wszystkim, wyprobowane przez wielu- i chwalone, slusznie zresztą, bo smaczne jak nie wiem co.

 

 

75 dag masla

250 ml mleka

25 g swiezych drozdzy

szczypta soli

70 dag cukru

500 g mąki pszennej

 

nadzienie- nutella

 



Masło stopić , dodać mleko , podgrzać do letniej temperatury , dodać rozkruszone drożdże i rozpuścić. Dodać mąkę , szczyptę soli oraz cukier i wyrobić ciasto, aż będzie gładkie. Przykryć i odstawić na 1 -1,5 godz. w ciepłe miejsce do wyrośnięcia .


Wyrośnięte ciasto dokładnie wyrobić (ciasto powinno być gładkie).

Rozwałkować , i wg Abbry - pociąć na prostokąty w wymiarach ok. 10 x 14 cm , krótszy bok ponacinać .

Nakładać nadzienie  i zawijać.

Gotowe drożdżówki wyłożyć na blachę zachowując odstępy i pozostawić do wyrośnięcia na ok. 15 minut , posmarować roztrzepanym jajkiem.

Piec 10 min. w temperaturze 220 oC

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 25 kwietnia 2011
Urodzinowo-swiąteczny Leon

 

Jak by na to nie spojrzec, roczek minął tak szybko, ze nawet tego nie zauwazylam. A jednak, rok temu zaczelam swoją kulinarną przygode z zalozeniem-uda sie-ale i niepewnoscią, czy starczy zapalu. I starczylo. Glownie chyba za sprawą chlebowych, zakwasowych wypiekow, od ktorych sie uzaleznilam calkiem, nie ma dnia, zeby cos tam w koszyczku nie wyrastalo. A i ciasta- kiedys z ciezkim sercem pieczone-teraz przyjemnosci -oprocz kalorii, dostarczają mi dosc czesto.

A zatem -na ten roczek i swiąteczny poniedzialek-Leonek, prosze panstwa, ogromny, 10-warstwowy, licząc polewe, slodki ale i owocowo-kwasny za sprawą galaretek z jablkami.

Co tam duzo bajac, smaczny jest i mysle, ze wart poswiecenia tego czasu.Sprobujcie, zachęcam serdecznie.

Autorstwa siostry Anastazji ponoc, Przeze mnie z WZ wypatrzony og GABI 99

http://www.wielkiezarcie.com/recipe43441.html

 

 

Składniki


Placek miodowy


mąka 30 dag
margaryna Kasia 15 dag
miód 2 łyżki
soda 1 łyżeczka
śmietana kwaśna 2 łyżki
cukier 10 dag
jajka 1 szt

Biszkopt


4 jajka
1 łyżeczka proszku
1/2 szkl. mąki pszennej
1/2 szkl mąki ziemniaczanej
1 szkl. cukru
2 łyżki wody


Krem budyniowy


cukier puder 15 dag
mąka pszenna 2 łyżki
mąka ziemniaczana 2 łyżki
cukier waniliowy 1 opak
mleko 1/2 L
margaryna palma


krem jabłkowy
jabłka 1 kg
cukier 1 szkl

galaretka wiśniowa 1 opak
galaretka cytrynowa 1 opak

 

 

 

Ciasto miodowe

z  podanych składników zarobić miodowe ciasto,podzielić na dwie części i upiec każdą osobno. 

Upiec biszkopt z 4 jajek

Ugotować budyń, utrzeć margarynę, dodać budyń. Krem podzielić na 4 części.


Krem z jabłek


Jabłka gotować do miękkości(1 kg jabłek +1 szkl cukru)
Galaretki wiśniową i cytrynową rozpuścić osobno w 1/2 szklanki goracej wody
Jabłka podzielić na dwie części,do jednej dodac żółtą a do drugiej czerwoną galaretkę.


Przełożenie:placek miodowy-krem budyniowy-krem jabłkowy czerwony-krem budyniowy-biszkopt-krem budyniowy-krem jabłkowy żółty-krem budyniowy-placek miodowy
Udekorować według uznania- u mnie tradycyjnie polewa

 



piątek, 22 kwietnia 2011
swiątecznie

Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY

 

 

Wszystkim zycze duzo zdrowia, slonca , wypoczynku przy swiątecznym stole. Wielu smakolykow i tej cudownej atmosfery, ktora towarzyszy tym dniom.

Radosnego Lanego Poniedzialku

Cudownych Swiąt!!!!

 

 

 

Tagi: Swieta
17:52, bijana , inne
Link Komentarze (11) »
Kolorowe ciasto z białek

Białka zostaly mi z produkcji domowego Advocata, więc poszperałam po blogach w poszukiwaniu czegos, co dalo by sie z nimi zrobic.

Znalazlam u Ewelosy

http://www.ewelosa.pl/?przepisy,0,02,w,000486,0

Ciasto, wlasciwie babka, puszysta ,kolorowa, smaczna-idealna.

 

 

 

Przepis cytuje z jej bloga

 

7 białek
3 żółtka
1 szklanka cukru
1 łyżka kakao
1 kisiel truskawkowy
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 szklanki maku suchego
1,5 szklanki mąki
3/4 szklanki oleju
polewa czekoladowa


Sposób przygotowania:

Białka ubijamy na sztywno dodając w trakcie po trochu cukier. Łączymy mąkę z proszkiem do pieczenia i przesiewamy stopniowo do białek i mieszamy.
Wlewamy powoli olej i ponownie mieszamy.
Dzielimy powstałe ciasto na cztery części  

Do pierwszej dodajemy żółtka i mieszamy.
Do drugiej dodajemy kakao i mieszamy.
Do trzeciej dodajemy kisiel i mieszamy.
A do czwartej mak i mieszamy.

Tortownicę o średnicy 21 cm wykładamy papierem do pieczenia – wycinamy okrąg o średnicy 21 cm i pasek o szerokości takiej jak wysoka tortownica i długi jak jej obwód.

Nakładamy ciasto: żółte, brązowe, czerwone i z makiem.
Ja nakładałam je łyżką tak aby pokryło prawie cała tortownicę.
Pieczemy 40-50 minut w 170-180‘C do suchego patyczka.
Po ostudzeniu polewamy polewą.


poniedziałek, 18 kwietnia 2011
niedziela po japonsku i truskawkowy torcik do kawy

Niedziela w dublinskim Phoenix  Parku  uplynela pod znakiem kultury japonskiej .Duzo sie dzialo, mozna bylo sporo obejrzec, posluchac, wiele sie nauczyc -wziąc udzial w warsztatach z kaligrafii czy tez zmierzyc sie z origami. Gdyby dla maluszkow bylo wiecej atrakcji poza łowieniem balonikow z wody, pewnie spedzilibysmy tam caly dzien, ale i tak bylo warto.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

To takie migawki z niedzieli, a teraz w kwestii czegos slodkiego do kawy czyli torcika z akcentem truskawkowym.

Bazowy biszkopt-oczywiscie-rzucany, Dorotus. Przepis na kazdym chyba blogu, wlącznie z moim, wiec nie przytaczam.

Masa- klasyczna budyniowa, podzielona na 2 czesci. Do jednej dodalam ok 30 dag zmiksowanych truskawek.

Jeden blat biszkoptu plus masa truskawkowa, drugi blat plus masa budyniowa,trzeci blat plus odrobina masy truskawkowej plus cale truskawki na wierzch.

 

 

Na to przychodzi piana z bialek

 

1/2 szkl gorącej wody

1,5 lyzki zelatyny

5 bialek

pol szklanki cukru

W wodzie rozpuscic zelatyne. Bialka ubic na sztywną piane, pod koniec dodac cukier i wlewac powoli przestudzoną zelatyne.

Wymieszac, wylozyc na ciasto.

Oczywiscie te czesc mozna pominąc-nie wszyscy tolerują surowe jaja w ciescie, wiec  blat trzeci mozna polac polewą. U mnie polewa ozdobila wierzch i boki torcika.

 

 

 

a w przekroju wyglądalo to tak

 

 

 

 

 

Torcik byl pyszny, nie za slodki a bogaty smakowo i duzy-za sprawą udanego przepisu na biszkopt, wysokiej piany i oczywiscie sporej ilosci masy.

Zachecam i zapraszam na poczestunek.

 

sobota, 16 kwietnia 2011
serowe delicje w chrupiącej panierce

czyli nic innego jak tylko smazony zolty ser panierowany-niekoniecznie tradycyjnie.

 

Ale od początku.  Ser zolty, twardy, najlepiej - podobno- wysokltluszczowy, pokrojony na plastry wg zyczen i upodoban co do grubosci, wielkosci itd.

Potem kawalki sera zanurzam w mleku i obtaczam w mące.

Zostawiam na chwile, a nastepnie panieruje w jajku i bulce tartej. Czesc probowalam panierowac dwukrotnie, reszte tylko raz-  znaczącej  roznicy nie bylo.

Pozostaje smazenie-na rozgrzanym oleju z obu stron, na zloty kolor.

 

 

Podawalam z ziemniaczkami, choc zwykle taki ser wystepuje w towarzystwie  sosu czosnkowego. Do tego zestawu dolączyla jeszcze surowka z salaty lodowej, ktora juz prosila sie bardzo o wykorzystanie, wiec niejako zestaw wymuszony ale smaczny i baaaardzo pozywny.

 

 

Zapraszam na tresciwy obiad i zycze smacznego!

piątek, 15 kwietnia 2011
Rogaliki orzechowe

Pomysł na rogaliki zrodził sie nagle, bez wczesniejszego planowania , a co za tym idzie odpowiedniego zaopatrzenia.  W jednej z ksiąg s.Anastazji wygrzebalam przepis, ktory spelnil moje oczekiwania względem potrzebnych skladnikow, dodatkowo skusil mnie ten orzechowy smak. Bo jak tu nie lubic orzechowych ciasteczek, ba! polanych ulubioną polewą czekoladową?

 

 

skladniki

 

3 zoltka

1 kostka margaryny

20 dag cukru pudru

1/2 kg mąki pszennej

15-20 dag drobno pokrojonych orzechow

2 lyzeczki proszku do pieczenia

 

Margarynę utrzec z cukrem, dodając zołtka, mąke, proszek do pieczenia  i orzechy.

Wyrobic ciasto, rozwalkowywac na okrągle placki, kroic na trojkąty i formowac rogaliki.

Piec na zloty kolor, u mnie w 180 st C ok 10 min.

Po upieczeniu dekorowac ulubioną polewą

 

czwartek, 14 kwietnia 2011
słodkie drozdzowki z serem

Często tak mam,  ze brakuje mi w domu czegos uniwersalnego. Słodkiego i czegos, co zaspokoilo by glod, co mozna przekąsic bez smarowania ,obkladania i jakiegokolwiek przygotowywania.

Bierzesz, zjadasz i czujesz blogostan.

I o to własnie chodzi- bułeczki drozdzowe, z nadzieniem, na kazdą pore dnia- niezastąpione !

Przepis bez zbędnego zastanawiania sie wyszperalam u Dorotus- musial sie sprawdzic, jej wypieki są niezawodne.

http://mojewypieki.blox.pl/2009/05/Drozdzowki-z-serem-przepis-II.html

 

 

Przepis z bloga MOJE WYPIEKI

 

500 g mąki pszennej
21 g suchych drożdży lub 42 g świeżych  -lub nieco mniej
20 g miodu
2 jajka
250 g mleka
7 g soli
75 g miękkiego masła

Składniki na masę serową


4 łyżki miękkiego masła
pół szklanki cukru pudru
1 żółtko
1 łyżka cukru waniliowego
400 g sera twarogowego

ew. skorka z cytryny

 

Wymieszać mleko, miód i jajko. Dodać mąkę wymieszaną z drożdżami (ze świeżymi wcześniej zrobić rozczyn), miękkie masło i sól. Wyrobić gładkie ciasto. Pozostawić w ciepłym miejscu, przykryte, do podwojenia objętości.

W międzyczasie przygotować nadzienie serowe, łącząc i ucierając dokładnie wszystkie składniki.

Po tym czasie z ciasta formować bułeczki  masy około 50 - 60 g każda. Odłożyć w ciepłe miejsce na 20 - 30 minut do napuszenia. Używając szklanki z niedużym dnem zrobić w każdej bułeczce mocne wgłębienie, nałożyć do niego nadzienia serowego, ciasto posmarować dla połysku rozbełtanym jajkiem.


Piec 20 min w temp 200 st C.

 

Tak wiec zapraszam na slodki poczęstunek przy herbatce truskawkowej z wanilią

 

 

a dla kawoszy oczywiscie mala czarna

 

 

wtorek, 12 kwietnia 2011
Kalafior zapiekany z serem i wieczorne spojrzenie na morze

Podawałam juz na swoim blogu przepis na kalafiory zapiekane z brokulami, tym razem jegomosc kalafior solo, pod serową pierzynką. Smakuje i wygląda dobrze, wiec bez zbędnych formalnosci przechodze do konkretów.

 

 

przepis z Przyjaciolki autorstwa Barbary Kielar

 

skladniki

1 kalafior

10 dag zoltego sera

5 lyzek masla

4 lyzki mleka

natka pietruszki

sol, pieprz

 

Kalafior oczyscic, wyplukac, osączyc. Podzielic na rozyczki, wrzucic na osolony wrzątek, gotowac 5 min. Odcedzic, osączyc.

Zaroodporne naczynie wysmarowac maslem, przelozyc do niego kalafior.

Zolty ser zetrzec na tarce z malymi oczkami,wymieszac z mlekiem,doprawic solą i pieprzem.

Masą polac kalafior, dodatkowo posypac wiorkami masla.

Naczynie z kalafiorem wstawic do piekarnika-180 st C, piec do czasu, az ser sie rozpusci.

Posypac natką pietruszki.

 

 

 

A po tym smakowitym obiadku czas na spacer. najlepiej wieczorkiem, gdy nieco mniej ludzi a widok rownie przyjemny.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
1 , 2