Ten blog to dla mnie przygoda,proba zaczarowania kuchni,aby stala sie miejscem odkrywania nowych pasji,zdobywania umiejętnosci i doskonalenia samej siebie.To takze ogromna przyjemnosc i lekcja pokory...
O autorze
Zakładki:
100 lat z Lucy
? ?
Durszlak.pl
?Akcja przetwory 2011 ?
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Paprykujemy 2
Chętnie bywam
Chleb domowy
Festiwal pierniczkow
Http://durszlak.pl/
Kawa
Kontakt - wielg@ onet.eu
Odwiedzam
Porady
Uczestnicze
Uwaga -jezeli ktos uwaza,ze jego blog,pomysly lub inne tresci zostaly w sposob niewlasciwie przeze mnie wykorzystane-prosze o kontakt,natychmiast je usune.
Z zycia wziete
Tagi
sobota, 31 grudnia 2011
Szczesliwego Nowego Roku

Kochani

Zanim jeszcze wybije polnoc, zanim  wystrzelą szmpany chcialabym zyczyc Wam wszystkiego, co sprawi ze bedziecie czuli sie kochani, potrzebni, doceniani..Kiedy sylwestrowe kreacje bedą mienic sie w blaskach kolorowych swiatel, niech Wasza zabawa i samopoczucie bedą tak pelne emocji i wrazen, zeby wystarczylo ich do nastepnych swiąt. Bawcie sie dobrze, smakujcie te chwile a w nadchodzącym roku bądzcie bardzo , bardzo szczesliwi!

 


 

czwartek, 29 grudnia 2011
buleczki z szynką

Takie buleczki doskonale sprawdzają sie jako drugie sniadanie, przekąska, na pikniku lub jako ciepla kolacja z dodatkiem np sosu czosnkowego.

 

skladniki

 

45 dag mąki

1 opakowanie suszonych drozdzy

szczypta soli

400 ml dosc cieplej wody

plasterki szynki lub boczku wedzonego

1 jajko, ubite

 

W misce wymieszaj mąke, sol i suszone drozdze. Dodaj troche wody i wymieszaj. Nastepnie wlej reszte wody i zagniec ciasto rękoma. Przeloz ciasto na oproszoną mąką stolnice i zagniataj przez 5 min. Ciasto powinno byc elastyczne i gladkie.

Gotowe ciasto podziel na 12 czesci i z kazdej uformuj buleczke.

Lekko natlusc blache do pieczenia Na kazdej buleczce poloz plaster szynki lub boczku, mozesz uformowac podluzne buleczki, ktore nastepnie poloz na plasterku boczku i owin nim buleczke.

Ja dodatkowo uzylam plasterkow sera wedzonego, ktory polozylam na bulkach razem z szynką.

Buleczki posmaruj z wierzchu rozbitym jajkiem i uloz na blasze do pieczenia. Odstaw na pol godz w cieple miejsce, zeby urosly. Powinny podwoic objetosc. Nagrzej piek do 200 st C. Wstaw blache i piecz 20-25 min. Powinny sie lekko zrumienic.

 

 

 

Zapraszam, czestujcie sie, prosze.. 

środa, 28 grudnia 2011
pietruszkowy schab z suszonymi owocami

Początkowo mial to byc schab z duzą iloscią natki pietruszki, ale dodatek owocow z wigilijnego kompotu uczynil go bardziej kolorowym i bogatszym w walory smakowe. Bardzo mi odpowiada taka wersja, a powstala tak mimochodem, jak to zwykle w kuchni bywa.

 

 

 Do przygotowania w/w schabu uzylam 

ok kilograma schabu

natka pietruszki- im wiecej, tym lepiej

owoce suszone-rozne, wg upodoban, u mnie byly to sliwki, morele, figi

przyprawy-sol, pieprz

 

Przyprawiony schab ponacinalam nozem, natarlam nieco olejem, w powstale naciecia wlozylam pietruszke i owoce.Tak przygotowany trafil do foremki, bez zadnego dodatkowego tluszczu czy wykladania foremki papierem.

 

 

 

Pieklam w 200 st C ponad godzine.

Efekt byl taki

 

 

 

 

 

poniedziałek, 26 grudnia 2011
poppy seed roll

 Rolada makowa w ciekawej formie, bardzo smaczna, doskonale prezentuje sie na swiątecznym stole.

 

 

Propozycja pochodzi z ksiązki

Russian, German and Polish food and cooking

 

 

 

skladniki na ciasto

 

450 g mąki pszennej

szczypta soli

2 lyzki cukru

2 lyzeczki suszonych drozdzy

175 ml mleka

skorka starta z 1 cytryny

50 g masla

 

W misce wymieszaj mąke, cukier, sol, drozdze. Maslo podgrzej z mlekiem i skorką do roztopienia masla, przestudz i dodaj do suchych skladnikow. Wymieszaj, a nastepnie na oproszonej  maką stolnicy zagniataj  ciasto przez ok 10 min. Gdy bedzie jednolite i elastyczne przykryj sciereczką i zostaw do wyrosnieciana 45-50 min. W tym czasie mozesz przygotowac mase makową, ja uzylam gotowej masy i okazala sie calkiem smaczna.

 

 

Wyrosniete ciasto rozwalkuj na prostokąt, naloz mase i z dwoch stron zwijaj do srodka do polączenia ciasta. Przykryj ponownie o odstaw do wyrosniecia na 30 min. Piekarnik nagrzej do 190 st C . Wyrosniete ciasto posmaruj mlekiem , posyp makiem  i piecz ok 30 min do zbrązowienia. Mozna tez przygotowac glazure 

4 lyzki dzemu morelowego

1 lyzka soku z cytryny

1 lyzka rumu lub brandy

25 g platkow migdalow

 Podgrzej dzem z sokiem cytrynowym , wymieszaj z rumem. Posmaruj powierzchnie upieczonego ciasta i posyp migdalami.

 

 

Zapraszam serdecznie 

niedziela, 25 grudnia 2011
swiąteczny tort cytrynowy

Chcialam, zeby swiąteczny tort byl troche inny od tych pieczonych zazwyczaj przeze mnie. Zatem wykluczylam torcik stricte smietanowy, zalozylam, ze musi byc kolorowy i najlepiej z kontrastowym polączeniem smakow. Znalazlam przepis na ciekawy tort cytrynowy, ale zeby nie bylo za bardzo cytrynowo, dolączylam biszkopt kakaowy i warstwe masy smietanowej. Wyszedl ogromny,smaczny i dokladnie taki, jakiego oczekiwalam.

Masa cytrynowa to najprawdziwsza kwintesencja tegoz smaku. Jest naprawde bardzo cytrynowa, taka orzezwiająca co dodaje temu ciastu dodatkowych walorow, bo klasyczny , bardzo slodki tort zazwyczaj ogranicza nas do spozycia kawaleczka i mamy dosc. Tutaj jest inaczej. Masa kwaskowato- cytrynowa przelamana jest slodziutkim kakaowym ciastem, dodatkowo jedna warstwa masy smietanowej poteguje te slodycz

 

 

Przepis pochodzi czesciowo z  Encyklopedii Gotowania Haliny Jachowskiej, troche przeze mnie zmodyfikowany.

 

Ciasto biale

3/4 szklanki mąki tortowej

pol szklanki mąki ziemniaczanej

3/4 szklanki cukru

4 jaja

lyzeczka proszku do pieczenia

skorka otarta z cytryny

tluszcz i bulka tarta do formy

 

 

Jaja z cukrem i skorką cytrynową utrzec na puszystą mase . Obie mąki wymieszac z proszkiem do pieczenia i stopniowo dosypywac do masy jajecznej. Ciasto przelozyc do tortownicy wysmarowanej tluszczem i oproszonej bulką tartą.Piec ok 30 min w temp 180 st C.

 

 

 

Krem cytrynowy

 

2 szkl smietany kremowki

2 smietan-fiksy

pol szklanki soku z cytryny

kisiel cytrynowy

1/3 szkl cukru

 

Sok z cytryny zagotowac z cukrem, kisiel rozprowadzic polową szklanki zimnej wody i wlac do syropu cytrynowego. Zagotowac. Zostawic do ostygnięcia.

 

 

 

Kremowke  ubic ze smietan fiksem na sztywno, mozna odlozyc czesc do dekoracji tortu, ja go polalam polewą wiec nie odkladalam. Reszte wymieszac z oziebionym kisielem.

 

 

 

biszkopt kakaowy

 

3 jajka- osobno bialka i zoltka

 pol szkl cukru

pol szkl mąki pszennej

 po 2 lyzki mąki ziemniaczanej i kakao w proszku

lyzeczka proszku do pieczenia

 

 ubic bialka ze szczypta soli, dodawac cukier ubijając, potem stopniowo zoltka. Na koniec delikatnie wmieszac przesiane mąki z proszkiem do pieczenia i kakao. Piec jak poprzedni biszkopt.

 

 

 

masa smietanowa

 

250 ml smietany kremowki

 2 lyzki cukru

 1 lyzeczka zelatyny

 smietane ubic na sztywno, dodac cukier dalej ubijajac. Zelatyne rozpuscic w malenkiej ilosci zimnej wody, podgrzac w mikroweli a nastepnie ostudzic i wymieszac z ubita smietaną.

 

 

przekladanie

 

Ostudzone biszkopty kroimy na 2 czesci. Otrzymujemy 4 blaty. Pierwszy  jasny blat przekladamy masą cytrynową, przykrywamy ciemnym biszkoptem. Smarujemy masa smietanową i nakladamy znow jasny biszkopt. Pokrywamy go masa cytrynową i na to ostatni  kakaowy blat, ktory polewamy ulubioną polewą i dekorujemy wierzch i boki tortu. Ja uzylam plasterkow cytryny i nasączonych w alkoholu platkow migdalowych i wiorkow kokosowych

 Serdecznie zapraszam i zycze milego swietowania!

 

 

czwartek, 22 grudnia 2011
chalka i swiąteczne zyczenia

Te chalke wypatrzylam na blogu

 http://mojamalakuchnia.blogspot.com/2009/12/swiateczna-chaka.html

 

Poniewaz marzyla mi sie na swieta taka chaleczka z makiem, nie zastanawialam sie i zrobilam, zwlaszcza, ze autorem przepisu jest 

Hamelman - nad czym sie wiec zastanawiac?

 

 

Zrobilam dwie, jedną posypalam makiem a drugą, przeznaczoną do natychmiastowego spozycia, spalaszowalismy jeszcze cieplą z maselkiem.

Przepis cytuje z bloga Ani

335 g mąki pszennej chlebowej
165 g mąki wysoko glutenowej 
26 g cukru
2 żółtka
1 całe jajko
37 g oleju roślinnego
160 g wody
10 g soli
12-13 g świeżych drożdży

Mieszamy wszystkie składniki i wyrabiamy do uzyskania dobrze rozwiniętego glutenu. Ciasto jest dosyć sztywne co ułatwia zaplatanie. Wyrobione ciasto przekładamy do naczynia, przykrywamy i zostawiamy do wyrośnięcia na 2 godziny (naczynie raczej duże bo ciasto bardzo wyrasta). Po godzinie odgazowujemy.
Można też po godzinie i odgazowaniu ponownie włożyć do miski i przykryte dać do lodówki na noc.  Wyrośnięte ciasto dzielimy na równe części  i formujemy kule, zostawiamy przykryte by ciasto odpoczęło na 10-15 minut po czym formujemy długie wałeczki . Zaplatamy, przykrywamy ściereczką i folią plastikową szczelnie (by nie uformowała się na cieście sucha skórka) po czym zostawiamy do wyrośnięcia na 1 i 1/2 do 2 godzin.  Nagrzewamy piekarnik do 190 C. Wyrośnięta chałkę obficie smarujemy po wierzchu rozbełtanym jajkiem i posypujemy wedle uznania . Wkładamy do nagrzanego piekarnika na około 30 minut - pieczemy bez pary. Należy do chałki zaglądać by się nie przypaliła. 
Upieczoną chałkę delikatnie przenosimy na kratkę i studzimy.

 

Tyle w kwestii chalki a teraz

najlepsze, najszczersze zyczenia cudownych, radosnych swiąt, okrytych sniegową pierzynką, przyprawionych aromatycznym, smacznym posilkiem i spedzonych w towarzystwie tych najblizszych i najbardziej kochanych

dla wszystkich czytelnikow mojego bloga  

Wypoczywajcie i cieszcie sie magią swiąt!

 

 

 

środa, 21 grudnia 2011
bułeczkowa choinka

Swiąteczne dekoracje i potrawy krolują na blogach, wszedzie wyczuwa sie ten ekscytujący, bozonarodzeniowy klimat. I choc sniegu jak na lekarstwo- u nas tez- to przeciez nie tylko ten atrybut przesadza o naszym swiątecznym samopoczuciu. Są tez choineczki, te prawdziwe, sztuczne i wypiekane, na widok ktorych rozbi sie cieplutko na sercu. Nie wszystkim oczywiscie to swietowanie sie podoba, ale spora wiekszosc uwielbia swieta, a widok rozanielonych oczek naszych pociech szperajacych w prezentach pod choinką, aby wyczuc, co tez tam Mikolaj zostawil - wynagradza wszystkie trudy przedswiątecznego zamieszania. W tym oto zamieszaniu postanowilam zrobic buleczki drozdzowe, ale w takiej wlasnie choinkowej postaci. Nioby zwykla buleczka ale w swiatecznym klimacie.

 

 

 

Przepis wyszperalam na stronie

 http://www.tesco.pl/kulinarne-inspiracje/buleczkowa-choinka/

 

Składniki:
1 kg mąki
1 i ½ szklanki wody lub mleka
½ szklanki cukru pudru
½ łyżeczki cynamonu
szczypta soli
1 opakowanie cukru waniliowego
białko z 1 jajka

Zaczyn

30 g drożdży
1 łyżka cukru
½ szklanki mleka lub wody
1 łyżka mąki


 zaczyn- drożdże rozetrzec z cukrem, a następnie rozmieszac z wodą i mąką i odstawic do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. 

 ciasto- wlac zaczyn i letnią wodę lub mleko do mąki, dodac szczyptę soli, cukier puder, cukier waniliowy, cynamon i wyrabiac tak długo, aż stanie się gładkie i będzie odchodzić od rąk. Przykryc i odstawic do momentu, gdy ciasto podwoi swoją objętość (ok. 40 – 60 min).

Gdy ciasto dwukrotnie zwiększy swą objętość, odrywac kawałeczki, formując w dłoniach niewielkie kulki. Na wyłożonej pergaminem blasze układac kulki w kształt trójkąta przypominającego choinkę (kulki powinny się stykać). 

Na koniec uformowac z kulki ciasta pień choinki i dołączyc do powstałego kształtu. Przykryc i pozostawic jeszcze do wyrośnięcia (15 – 20 min).

Wyrośnięte bułeczki posmarowac białkiem za pomocą szerokiego pędzla i piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 200° przez ok. 30 - 40 min. 

Z różnej wielkości kuleczek można formować różne kształty.

Z podanych składników wychodzi ok. 4 stroików. 

 

 

zapraszam serdecznie 

poniedziałek, 19 grudnia 2011
wigilijne ciasteczka

W zasadzie nie wiem, czemu wigilijne, ale takim tytulem opatrzone znalazlam w ksiazeczce CIASTKA, CIASTECZKA I BABECZKI  HILAIRE WALDEN.

Niezaleznie od slusznosci nazwy, ciasteczka zaslugują na występy na swiątecznym stole, bo tez pyszne i takie aromatyczne za sprawą  dodatku cytryny,ze chce sie jesc i jesc i jesc...

 

Wychodzi ok 30 szt, w zaleznosci od wielkosci ciasteczek oczywiscie.

 

 

18 dag swiezego masla

30 dag cukru ( myslalam, ze bedzie o wiele za slodkie ale jednak wcale nie)

1 jajko

1 zoltko

1 lyzeczka esencji waniliowej lub 1 cukier waniliowy

skorka otarta z 1 cytryny

szczypta soli

30 dag mąki

rozne dodatki do dekoracji np cukiereczki, lukier itd

 

Mikserem utrzyj maslo na puszysty krem. Stopniowo, nie przerywajac ucierania, wsypuj cukier. Masa powinna byc jasna i gladka. Ucieraj mase drewniana lyzka, dodajac najpierw cale jajko a potem zoltko. Wlej esencje waniliową, wsyp skorke z cytryny i sol. Bardzo starannie utrzyj wszystko na gladka mase.

Do salaterki z masą  przesiej mąke i wymieszaj. Zagniec ciasto i uformuj z niego kule. Zawin w folie i wloz do lodowki  na pol godziny lub dluzej. Nagrzej piekarnik do 190 st C. Na oproszonej mąka stolnicy rozwalkuj ciasto na placek o grubosci ok 3 mm. Roznego ksztaltu foremkami wykrawaj ciasteczka. Uloz je na blasze. Wstaw do nagrzanego piekarnika i piecz przez 8 min. Powinny nabrac jasnozlotego koloru .Zdejmij z blachy i zostaw do ostygniecia. Dekoruj po ostygnieciu.

 

 

U mnie dekoracja byla dzielem coreczki Jessiki, ktora bawila sie lukrem podjadając go jednoczesnie i gryzmolac wzorki na ciasteczkach..

Od wczoraj juz podjadamy te pyszne ciacha i juz mam ochote wyprobowac ten przepis ze skorka pomaranczową.

Zapraszam. 

niedziela, 18 grudnia 2011
mietowo i korzennie

Pozostając w miętowym a zarazem nawiązując do swiątecznego klimatu propozycja herbaty na chlodne wieczory

 

 

Bardzo oryginalna i rozgrzewająca herbatka, aczkolwiek mnie osobiscie bardziej odpowiada mieta w czystej postaci a  smaki przypraw w innym połączeniu. Jednak chetnie testuje nowo zauwazone przeze mnie rodzaje herbat,zatem i tę Wam przedstawiam i poddaje ocenie.

 

 

Tagi: herbaty
17:48, bijana , inne
Link Komentarze (2) »
sobota, 17 grudnia 2011
penne z kurczakiem, brokulami i miętą

Pomysl na bardzo szybki i rownie smaczny obiadek z mietowym akcentem, kurakiem i makaronem penne w roli glownej.

 

 

Do przygotowania tego dania uzylam

 

 ok 400g makaronu penne

1 sredniego brokuła

2 filety z kurczaka

listki miety-wg upodoban

sok z cytryny

sos sojowy- 1-2 lyzki

 

Makaron gotujemy al dente 

 

Kurczaka kroimy na kawalki, solimy, pieprzymy i podsmazamy na lyzce oliwy,skrapiamy sokiem z cytryny  i podlewamy sosem sojowym. Chwilke smazymy, dodajemy porwane listki mięty i odstawiamy. We wrzącej wodzie gotujemy brokula, ok 5-7 min i odcedzamy lub gotujemy go na parze. 

 

Ugotowany makaron przekladamy do ogrzanej salaterki, wkladamy kurczaka oraz brokuła i mieszamy. Przekladamy na talerze, dekorujemy listkami mięty i gotowe.

 

zapraszam!

 

 

 
1 , 2