Ten blog to dla mnie przygoda,proba zaczarowania kuchni,aby stala sie miejscem odkrywania nowych pasji,zdobywania umiejętnosci i doskonalenia samej siebie.To takze ogromna przyjemnosc i lekcja pokory...
O autorze
Zakładki:
100 lat z Lucy
? ?
Durszlak.pl
?Akcja przetwory 2011 ?
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Paprykujemy 2
Chętnie bywam
Chleb domowy
Festiwal pierniczkow
Http://durszlak.pl/
Kawa
Kontakt - wielg@ onet.eu
Odwiedzam
Porady
Uczestnicze
Uwaga -jezeli ktos uwaza,ze jego blog,pomysly lub inne tresci zostaly w sposob niewlasciwie przeze mnie wykorzystane-prosze o kontakt,natychmiast je usune.
Z zycia wziete
Tagi
poniedziałek, 29 listopada 2010
kotlety ryzowe-wersja druga

Tym razem kotlety mialy zaspokoic oczekiwania wiekszosci domownikow, a zatem wersja ryz plus ziola okazala sie zbyt uboga. Zeby kotlety nabraly smaku, pikanterii i byly bardziej syte -nie jestem pewna tego okreslenia- skladnik podstawowy czyli ryz zostal wzbogacony o kilka dodatkowych. W skrocie wyglądalo to tak;

Ugotowany ryz , nie sypki a raczej ryzowa papka, oczekiwal sobie w spokoju, gdy do gara powędrowaly kurze nogi, za ktore uklony w strone Mariusza kieruję, do tego warzywa w postaci marchewki, pietruszki i cebulki. Gotowalo się to bylo do miękkosci mięsa na wolniutkim ogniu, w rezultacie rosolek powstal przedni. W tym samym czasie na patelni rumienila sie cebulka, ktora smaku calej potrawie niewątpliwie dodala.

Do tejze cebulki zmielone (mozna tez drobno skrojone) mięsko z rosolu dodalam, rozgniecioną marchewke i natke pietruszki.

Calosc dokladnie z ryzem wymieszalam, doprawilam solidnie bo u nas pikantne potrawy mają wzięcie. Z powstalej masy kotleciki zrobilam,w bulce tartej wypanierowalam i na oleju smazyly sie ku uciesze glodnych domownikow.

Gotowe kotlety polane zostaly sosem pomidorowym, przez co potrawa nieśmialo z oszukanymi goląbkami konkurowac by mogla.A tak to wyglądalo

niedziela, 28 listopada 2010
zimowy ranek, kawusia, serniczek...

Wracalam dzis po kolana obklejona sniegiem, ktory przymarzl do spodni tworząc prawie zbroję. Nie dosyc, ze cięzko isc dzwigając takie sniegowe oslony, to jeszcze zimno-paskudnie zimno! Ludzie na ulicy mijali mnie okrzykami  LOVELY MORNING , a ja sobie myslalam, owszem, piękny ale przez okno z cieplego pokoju. Po takim marszu az przyjemnie bylo pomyslec sobie, ze czeka na mnie kawusia i pyszny serniczek. Tenze pochodzi z przepisu znalezionego na blogu MNIAM MNIAM, o sympatycznej nazwie Sernik z pianką. Autorka uswietnila swoj wypiek rozową pianką, u mnie natomiast jest to pianka kokosowa.

Przepis cytuje za autorką http://mniam-mniam.bloog.pl/id,5034913,title,sernik-z-pianka,index.html

 

1 szklanka mąki
0,5 szklanki cukru
1 jajko
1 plaster margaryny ok 1cm
szczypta soli
1 łyżka śmietany
1 łyżeczka proszku do pieczenia

ze wszystkich składników zagniatamy ciasto i wylepiamy nim posmarowaną margaryna i oprószoną np manną blachę

masa serowa:
1 kg sera
1 szklanka cukru
2 całe jajka
4 żółtka
cukier waniliowy
1 budyń śmietankowy lub waniliowy
0,5 szklanki oleju
2,5 szklanki mleka

do sera dodajemy po kolei wszystkie składniki dokładnie mieszając na samym końcu olej i mleko. masa serowa jest bardzo rzadka ale właśnie taka ma być. Wylewamy ją na ciasto. Pieczemy 55-60 minut w 170 st.

pianka


z 4 białek ubijamy sztywna pianę dodając 3/4szklanki cukru i 1 kisiel .  Ubitą pianę wykładamy na ciasto i wstawiamy jeszcze na 7-10 minut do piekarnika.

piątek, 26 listopada 2010
cudenka z weekendowej piekarni

Szukalam czegos, co by mnie zainspirowalo do kolejnego wypieku, a gdzie lepiej szukac jak nie tam. Weekendowa piekarnia#95, propozycja Amber i klatka stop.Szybko skladniki, usmiech od ucha do ucha bo przepis szybki i nie wymagający wiele wysilku. Za to efekt-powalający. Puchowe, lekko slodkawe - u mnie posypane brązowym cukrem- fantazyjne buleczki pieczone w muffinowej formie. Ale bajka! nie zwlekajcie, bo to sie nie moze nie udac, a jakaz przyjemnosc konsumowania tego rarytasu. Amber wybrala super przepis i ja dolączam do grona fanek, bo juz tu kilka na blogach widzialam.

Przepis cytuje za Amber

500g mąki pszennej
230g wody
1 duże jajko
40g miękkiego masła
2 łyżki cukru
3 łyżki mleka w proszku
2 łyżeczki soli
1 łyżeczka drożdży instant

Wszystkie składniki umieścić w misce miksera z hakiem i mieszać,aż wszystko się połączy - ok. 3 minuty.
Zwiększyć prędkość miksera i mieszać do większego rozwinięcia glutenu - ok.7 minut.
Ciasto umieścić w lekko naoliwionej misce,przykryć i zostawić do fermentacji na 1 godzinę.
Podzielić ciasto na kawałki o wadze 40g, a następnie każdy kawałek na trzy części.
Z każdego kawałka uformować kulkę.
Formę do muffinów na 12 sztuk lekko posmarować masłem.W każdy otwór włożyć po trzy kulki.
Odstawić przykryte na ok. 1 i 1/2 godziny do podrośnięcia.
Wyrośnięte kulki ciasta posmarować roztopionym masłem i piec w piekarniku nagrzanym do temperatury 200 stopni C przez 15 minut.
Formę z ciastem odwrócić i wyjąć gotowe bułeczki.

 

czwartek, 11 listopada 2010
greckie buleczki w mega wydaniu czyli upieklam olbrzymki

Kiedy wypatrzylam ten przepis w Pracowni Wypiekow, od razu postanowilam je upiec.Greckie buleczki, ktore u Liski prezentowaly sie tak apetycznie, ze nie sposob bylo je ominąc. Nie pomyslalam jednak, ze co u mistrza ma wygląd i wielkosc nalezytą -u początkującego wcale takie byc nie musi. W efekcie zajadalismy sie mega bułami z serowym nadzieniem.

Jak widac,buleczki nie przypominają slimaczkow choc są niezle  pokręcione....

przepis cytuję z bloga Pracownia Wypiekow

Tiropsomo


4 sztuki

300 g mąki pszennej
1 łyżeczka soli
20 g świeżych drożdży (lub 1 łyżeczka drożdży instant)
5 łyżek ciepłej wody
1 łyżka cukru lub miodu
4 łyżki oliwy
120 ml ciepłego mleka

topione masło do smarowania bułeczek
270 g sera feta, rozgniecionego widelcem

do posmarowania: 1 żółtko wymieszane z 1 łyżeczką wody
do posypania: 2 łyżki sezamu

Mąkę połączyć z solą, dodać suche drożdże (jeśli używamy świeżych, należy wymieszać je z ciepłą wodą i dopiero wtedy dodać do mąki). Dodać miód/cukier, oliwę, mleko.
Połączyć i zagnieść gładkie ciasto.
Przełożyć do miski lekko posmarowanej oliwą, przykryć folią spożywczą i odstawić do wyrastania na ok. 1-2 godziny.
Ciasto podzielić na 4 części. Każdą rozwałkować na prostokąt szerokości 6cm, grubości 3 mm. Na środku położyć ser, zlepić dokładnie brzegi tworząc długi wałek. Wałek zwinąć na kształt ślimaka. Powtórzyć tę czynność z pozostałym ciastem. Posmarować lekko masłem, przykryć folią i odstawić do wyrastania na 40 minut.
Piekarnik nagrzać do 200 st C.
Wyrośniete ślimaki posmarować żółtkiem wymieszanym z wodą, posypać sezamem i piec 30-35 minut, do czasu zrumienienia.
Ostudzić na kuchennej kratce.


Polecam serdecznie ten wypiek, bo buleczki są w istocie puszyste i baaardzo pyszne!

Tagi: feta
16:36, bijana , drozdzowe
Link Komentarze (8) »