Ten blog to dla mnie przygoda,proba zaczarowania kuchni,aby stala sie miejscem odkrywania nowych pasji,zdobywania umiejętnosci i doskonalenia samej siebie.To takze ogromna przyjemnosc i lekcja pokory...
O autorze
Zakładki:
100 lat z Lucy
? ?
Durszlak.pl
?Akcja przetwory 2011 ?
Akcja: Nie kradnij zdjęć!
Paprykujemy 2
Chętnie bywam
Chleb domowy
Festiwal pierniczkow
Http://durszlak.pl/
Kawa
Kontakt - wielg@ onet.eu
Odwiedzam
Porady
Uczestnicze
Uwaga -jezeli ktos uwaza,ze jego blog,pomysly lub inne tresci zostaly w sposob niewlasciwie przeze mnie wykorzystane-prosze o kontakt,natychmiast je usune.
Z zycia wziete
Tagi
wtorek, 22 lutego 2011
kurczak słodko - kwasny, pieczone ziemniaczki z bialym akcentem i gotowanymi warzywami

Obiad w zasadzie banalny, nic wymyslnego a zjedzony ze smakiem i przyjemnoscią.

 

 

A zatem krok pierwszy-kurczak w marynacie slodko-kwasnej. Uzylam filetow i gotowej marynaty w proszku, choc spojrzalam na blogi i okazalo sie, ze takich propozycji na marynate do kurczaka jest wiele.Nie mialam jednak dzisiaj potrzebnych skladnikow a gotowca i owszem, a zatem skorzystalam.Nastepnym razem pewnie pokusze sie o marynate z tego bloga http://www.kalejdoskopsmakow.pl/index.php/archives/1754/grillowany-kurczak-w-arabskiej-marynacie/

Kurczaka marynowalam okolo 2 godzin, w zasadzie powinno sie dluzej ale -jak wspomnialam- brak czasu zrobil swoje i 2 godziny musialy wystarczyc.Smazylam na patelni grillowej.

 

 

Nastepny krok to pieczone ziemniaki.Obrane, umyte i osuszone, przekrojone na polowe a nastepnie ponacinane.Przypominają calkiem pieczone ziemniaki HASSELBACK Nigelli jednak tamte nie byly obierane przed pieczeniem.Te dodatkowo po ulozeniu na blaszce posypalam ziolami, solą i pieprzem,w kilka nacięc wsunelam skrojony czosnek ( alez aromat unosil sie podczas pieczenia)skropilam solidnie oliwą i piekly sie niebozątka okolo godziny w dobrze nagrzanym piekarniku z termoobiegiem. Skrapialam je podczas pieczenia jeszcze kilkakrotnie.

 

 

Dodatkiem do całosci byl sos czosnkowy i gotowane warzywa.Mysle, ze spokojnie mozna sobie czasem taki luzacki obiadek zafundowac, jest smacznie i kolorowo.

Polecam!

niedziela, 20 lutego 2011
Czeski wiejski chleb na zakwasie

Ten chlebek pieke juz od jakiegos czasu na zmiane z drozdzowymi bulkami i nie ma mowy, zeby sie przejadl.. Pyszna, chrupiąca skorka, sprezysty i cudowny w srodku-dlugo swiezy,  jak to na zakwasie.

Przepis chyba  widnieje na kazdym blogu,  gdzie pojawiaja sie chleby, ja zacytuje z bloga Moje Wypieki. http://mojewypieki.blox.pl/2009/09/Czeski-wiejski-chleb-na-zakwasie.html

 

 

 

 

150 g zakwasu żytniego
300 g letniej wody
400 g mąki pszennej chlebowej (część można zastąpić mąką razową)
100 g mąki żytniej jasnej
1,5 łyżeczki soli
1 łyżeczka drożdży suchych (4 g) lub 8 g drożdży świeżych


Wszystkie składniki umieścić w misie miksera i wyrobić ciasto (przez 7 - 8 minut). Powinno być luźne i lepkie. Misę nakryć folią, odstawić na 10 minut by ciasto odpoczęło i znów wyrobić (przez 5 minut) by było elastyczne. Zostawić na 2 - 2,5 h do wyrośnięcia, w ciepłym miejscu, następnie uformować i przełożyć do obsypanego mąką kosza lub wysmarowanej masłem i wysypanej otrębami foremki (piekłam w głębokiej foremce o wymiarach 13 x 27 cm). Pozostawić do wyrośnięcia. Przed pieczeniem można posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem, obsypać nasionami.

Piec w temperaturze 240ºC przez około 40 - 45 minut, do zbrązowienia skórki. Studzić na kratce.


 

 

 

sobota, 19 lutego 2011
Ziemniaki pieczone w soli

Dzis przepis wyszperany na blogu PANI CZORTOWEJ. Jedne z najlepszych ziemniaczkow pieczonych, jakie jadlam a juz na pewno z najlepszą na swiecie chrupiącą skorką.

W zasadzie absolutnie malo pracochlonne a jakie smaczne.

Przepis cytuje za autorką

oryginalny tu http://paniczortowa.blogspot.com/

 

 

 


Ziemniaki pieczone w soli

1 kg ziemniaków
50 g soli
150 g mąki
150 g bryndzy

Ziemniaki wyszorowac pod wodą. Przełozyc do miseczki i zalać wodą.
Mąkę wymieszać z solą. Mikstura ma być dość słona, ale bez przesady. W razie potrzeby dodać więcej mąki
Ziemniaki obtoczyć dokładnie w mące z solą i ułozyc na blaszce do pieczenia.
Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni na około godzinę. Pod koniec pieczenia wbić w nie nożyk i sprawdzic czy już są miękkie. Tak jak twierdzi Pani Czortowa,
ziemniaki po upieczeniu mają fantastyczną słoną skórkę i wyglądają jak z ogniska. 
Ziemniaki rozkroic i nałozyc do środka odrobinę bryndzy. Można je też posypać szczypiorkiem- ja nie mialam bryndzy, pierwszy raz zrobilam je  same, zeby sie przekonac, jak smakują.

Smakują wybornie!


czwartek, 17 lutego 2011
absolutnie pyszne ciasto czekoladowe

Szukałam takiego ciasta. Dlugo. Mam w domu czekoladozercow, polewa ląduje prawie na wszystkich wypiekach- mozna rzec, jestesmy uzaleznieni.

I tak przeglądając nowinki napotkalam przepis  Passionfruit -Ciasto mocno czekoladowe.

Sluchajcie- jest dokladnie tak jak napisala.

Wysmienite

Mocno czekoladowe-niebianskie...

Jest po 18-tej, siegam po nastepny solidny kawalek czekoladowej rozkoszy.

Nie licze kalorii, nie mysle o kilogramach..

Przepis z bloga PASSIONFRUIT

http://passionfruit.blox.pl/html

 

cytuje za autorką

 

200 g ciemnej czekolady
200 g masła
1 łyżka mleka
150 g cukru
5 jajek
2 łyżeczki esencji waniliowej
100 g przesianej mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia


Masło rozpuścić wraz z połamana na małe kawałki czekoladą. 
Masę przelać o miski, dodać cukier i dokładnie utrzeć.

Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić dokładnie na sztywno.

Żółtka dodawać do masy czekoladowej po jednym, cały czas ucierając. Dodać aromat i proszek do pieczenia. Następnie dodawać przesianą mąkę.
Na końcu dać połowę piany z białek, wymieszać i dodać drugą połowę, tym razem mieszając bardzo delikatnie.

Masę przelać do tortownicy o średnicy 24 cm. której spód wyłożyć wcześniej papierem do pieczenia.
Piec w piekarniku nagrzanym do 180 st. ok. 40-45 min. - do suchego patyczka.

Ciasto delikatnie wyjąc z formy i położyć na kratce do studzenia spodem do góry. Odjąć papier.

Ciasto można posypać cukrem pudrem lub polać polewą czekoladową.


Autorce baaardzo dziekuje za przepis, zamieszczając go na blogu podzielila sie z nami obłednie czekoladowym szczęsciem.

 

poniedziałek, 14 lutego 2011
Kalafiory zapiekane z brokulami i kurczak z grilla w marynacie

Zapraszam na szybki i smaczny obiadek z grillowanym kurczakiem w roli glownej z dodatkiem zapiekanego kalafiora z brokulami.

 

 

Kalafiory zapiekane z brokulami

 

50 dag brokułów i kalafiorow

półtorej szklanki mleka

2 łyżki masła

półtorej łyżki mąki

2 żółtka

5 łyżek startego,żółtego sera

cukier, sól, pieprz

 

Kalafiory i brokuły ugotowac al dente w lekko posolonej i posłodzonej wodzie, podzielic na rozyczki i ułożyć w żaroodpornej formie. Masło stopić, wymieszać z mąką, rozprowadzić mlekiem,zagotować,zdjąć z ognia, zaciągnąc żółtkami,wymieszać z połową sera, przyprawić do smaku solą i pieprzem.Zalać sosem, posypać resztą sera i zapiec. Mozna przed wstawieniem do piekarnika obłożyć warzywa pokrojonymi w ćwiartki jajami ugotowanymi na twardo albo paskami szynki.

 

Mozna oczywiscie zapiec nieco slabiej,  my jednak lubimy w takim wydaniu.

 

Kurczak grillowany po uprzednim zamarynowaniu.Do marynaty uzulam oleju, sosu sojowego ciemnego, papryki slodkiej w proszku, pieprzu cayenne, soku z cytryny.

Podany z ziemniakami i warzywami smakował wybornie.

Polecam!

 

niedziela, 13 lutego 2011
W założeniu miał być łabędzi puch

Jednak chyba za duzo kolorow mi sie wkradlo podczas modyfikacji i z labędziego puchu zostala wlasciwie masa i dzem.  Ale jaka masa!  Kokosowa, i owszem - jednak jej skladniki mnie zszokowaly i nie moglam sobie odmowic przygotowania tego ciasta.  Walentynki sie przykocily i weekend w koncu-wiec czas ku wypiekom jak najbardziej sensowny. Na gorze ciasta mial byc prazony kokos-ale mi go zabraklo, wszystko dalam do masy i koniec koncow gore zmodyfikowalam przez uzycie orzeszkow i czekoladowej polewy. Dzem rowniez mial byc polozony raz, na jednej z warstw biszkopta-u mnie wyląfowal na 2 bo z biszkopta zrobilam 3 platy.Reasumując- wyszlo cos co w smaku bardzo mi odpowiada, ale poniewaz przepis zrodlowy jest powalający zacytuje go w calosci.Pochodzi z tej strony

http://kuchnia.bobyy.pl/przepis/puch-labedzia

skladniki

biszkopt

6 jajek

pol szkl mąki ziemniaczanej

0,8 szkl mąki pszennej

1 szkl cukru krysztalu

1 lyzeczka pr do pieczenia

 

Ubic piane z bialek, ubijając dodawac zoltka i cukier.Delikatnie wsypac mąke z proszkiem do pieczenia-wymieszac.Wylozyc do nasmarowanej blachy ,piec 40 min w temp 170 st.C. ( przyznam sie, ze ja skorzystalam z wyprobowanego, rzucanego biszkopta Dorotus).

 

Masa

2,5 szkl mleka

0,5 szkl cukru

2 bulki kajzerki-czerstwe

1 margaryna Kasia

10 dag wiorkow kokosowych

1 szkl dzemu z czarnej porzeczki

 

Bulki namoczyc w mleku, po namoczeniu dodac cukier, wiorki, zagotowac i wystudzic. Margaryne zmiksowac i dodawac malymi porcjami wystudzoną mase mleczno- kokosową.

 

wierzch

5 dag wiorkow kokosowych

1 lyzka marg

1 lyzka cukru

uprazyc wiorki z dodatkiem cukru i margaryny.

 

 

Biszkopt przekroic na polowe, spod posmarowac dzemem, na to wylozyc 2/3 masy kokosowej ,przykryc 2 czescią biszkopta,posmarowac reszta masy i  na wierzch polozyc uprazone wiorki kokosowe.

Ciasto odjazdowe-polecam!

Jest slodkie, ale rownowazy te slodycz kwaskowaty dzem porzeczkowy, wiec calosc jest ok.

Smacznego!

 

 

 

 

czwartek, 10 lutego 2011
czekoladowy SLONECZNIK- bułgarski chlebek

Zobaczyłam go całkiem niedawno na blogu MOJE PYSZNOSCI. Autorka zaprezentowala przesliczny, apetyczny i niemozliwie kuszący wypiek z posypką orzechową. Poniewaz u nas panuje absolutny kult czekolady, orzechy wylądowaly na gorze, w srodku natomiast czekoladowa masa.

 

 

Przepis zacytuje za autorką, oryginal tu http://mojepysznosci.blox.pl/2011/02/94-Bulgarski-chlebek-zwany-slonecznikiem.html

 

SKŁADNIKI (na 2 tortownice o średnicy 30 cm)

1 kg mąki (i dodatkowo 2 szklanki do wyrabiania)
3 duże jajka
3 łyżki octu winnego 6% lub 2 łyżki soku cytrynowego
3 łyżki oleju słonecznikowego
3 łyżki cukru - 8 w wersji slodkiej
1 łyżeczka soli
40 g świeżych drożdży
2 szklanki letniego mleka
125 g masła (roztopione)


Poza tym:

1 żółtko do posmarowania
słonecznik (łuskany) lud sezam lub mak do posypania


Wersja na słodko z posypką orzechową:

3/4 szklanki startych orzechów
2/3 szklanki cukru


WYKONANIE:


Do około 1/3 szklanki letniego mleka dać drożdże, 1 łyżki mąki, 1 łyżki cukru. Rozrobić w miarę na jednolity płyn i odstawić do wyrośnięcia. Roztrzepać jajka, dodać sól, mleko, cukier, olej. Powoli wsypywać mąkę, ocet bądź sok z cytryny oraz wyrośnięte drożdże. Dokładnie wymieszać wszystkie składniki. Kiedy składniki będą wymieszane, wyłożyć ciasto na stół i wyrabiać, podsypując dodatkowo mąką w razie potrzeby. Ciasto powinno być elastyczne i odchodzić od rąk. Wyrobione ciasto uformować w kule, włożyć do miski, przykryć ręcznikiem lnianym. Pozostawić w ciepłym miejscu na ok. godzinę, aż podwoi swoją objętość (wstawiam do lekko nagrzanego piekarnika). Wyrośnięte ciasto podzielić na cztery części.

Każdą część znowu podzielić na cztery. W ten sposób powstanie 16 kawałków. Rozwałkować 4 kawałki na cienkie (grubości jak naleśniki) placki, wielkości talerza, podsypując mąką, by się nie kleiły do stołu.

Jeden placek posmarować rozpuszczonym i ostudzonym lekko masłem. W wersji na słodko: posypać orzechową posypką.


Przykryć następnym plackiem i znowu posmarować masłem.

Tak samo postąpić z kolejnymi dwoma kawałkami. W sumie powinno być złożone 4 placki ciasta. Zwinąć nałożone na siebie placki w rulon.

 

Tak samo postępować z pozostałymi kawałkami ciasta. W sumie z wszystkich kawałków ciasta wyjdzie 4 rulony. Każdy rulon pokroić w trójkąciki. Z końcówek ruloników zrobić małe kulki. Tortownicę posmarować masłem, oprószyć bułka tartą i układać trójkąciki, ostrą częścią do środka. Małe kulki ułożyć w samym środku.

Zostawić do wyrośnięcia na około 30 – 40 minut. Następnie posmarować żółtkiem i posypać słonecznikiem lub sezamem. *Wstawić do nagrzanego piekarnika do 200°C i piec około około 30 – 40 minut. 20 minut piec przykryte papierem do pieczenia, następnie zdjąć przykrycie, by się delikatnie przypiekło.

 

 

 

 

 

Chlebek, czy buleczki lub slonecznik- jak kto woli  jest przepyszny.Na drugi raz zrobie pewnie oryginalną wersje z orzechami bo jestem nieziemsko ciekawa tego smaku, a opcję z czekoladą-(Stopione maslo-1/4 kostki, cukier-1/3 szklanki, czekolada-u mnie niecale pol tabliczki, gorzka) polecam czekoladozercom....Serdecznie polecam wpis na blogu Moje Pysznosci, poniewaz są tam zdjęcia ze wszystkich etapow przygotowywania buleczek, mozna zobaczyc wszystko od podstaw.

SMACZNEGO!

poniedziałek, 07 lutego 2011
buleczki z cebulką i pomidorem

Zachęcona bagietkami z cebulka i makiem w weekendowej piekarni postanowilam pojsc krok dalej i dodac jeszcze jeden skladnik, ktory bardzo lubie i zamiast bagietek upiec tym razem buleczki.

Pomysl okazal sie trafiony, rodzinka zaakceptowala nowy wypiek a ja bardzo sie ciesze z tego eksperymentu.

Wykorzystalam w tym celu przepis http://pieczarkamysia.blox.pl/2010/11/Bulki-z-cebulka.html#ListaKomentarzy jednak z polowy porcji zrobilam zwykle  buleczki  a do drugiej dodalam cebulke i pomidora.

Pomidora sparzonego i obranego ze skorki wkroilam pod koniec smazenia  do  cebulki, u mnie cebulka bardziej przysmazona, bo taką wlasnie lubimy.

 

Przepis cytuje w oryginale za autorką

Składniki na 20 bułeczek 

pół szklanki letniego mleka

1 łyżka cukru

2 łyżeczki soli

3 łyżki miękkiego lub roztopionego masła

1,5 szklanki letniej wody

1 duża łyżka suchych drożdży (12 g) lub 24 g świeżych


3 średnie cebule, (drobniutko pokrojone i podsmażone, mogą być zmielone)

5,5 szklanki mąki pszennej

Dodatkowo:

1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka do posmarowania

Wymieszać mleko, wodę, cukier, sól i masło. Drożdże wymieszać z mąką (ze świeżych zrobić wcześniej rozczyn), umieścić w dużej misce, dodać płyny i cebulkę. Zagnieść ciasto gładkie i elastyczne, w razie potrzeby dosypać więcej mąki (do pół szklanki). Odstawić przykryte do podwojenia objętości w ciepłe miejsce.

Po tym czasie ciasto wyjąć, wyrobić, podzielić na około 20 części . Uformować bułeczki, położyć na blaszce (wcześniej wysypanej mąką lub wyłożonej papierem do pieczenia). Przykryć, odstawić do napuszenia na 30 minut. Przed samym pieczeniem bułeczki można naciąć i posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem.

Piec około 20 minut w temperaturze 200ºC. Studzić na kratce.


niedziela, 06 lutego 2011
murzyńskie cycki

Ciasto widzialam na wielu blogach i bardzo mnie intrygowalo. Bynajmniej nie z powodu nazwy, raczej fajnego polaczenia ciasta kokosowo-makowego z pysznym kremem budyniowym ,kruchymi biszkopcikami i oczywiscie niezastąpiona polewą.

Zdecydowalam sie na przepis Haliny, oryginal tu http://www.mojegotowanie.pl/przepisy/desery/cycki_murzynki

 

Przepis zacytuje ze strony MOJE GOTOWANIE

 

Składniki


CIASTO


6 jajek
1 szkl cukru
1/2 szkl mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szkl suchego maku
1 szkl wiórek kokosowych


KREM


1 budyń śmietankowy
1/2 l mleka
1/2 szkl cukru pudru
1 galaretka cytrynowa
1 margaryna Kasia


POLEWA CZEKOLADOWA


1/4 kostki margaryny
3 łyżki wody
3 łyżki cukru
3 łyżki kakao


DODATKOWO


28 okrągłych biszkoptów
rodzynki
alkohol do namaczania biszkoptów



CIASTO

Białka oddzielić od żółtek i ubić na sztywno.Miksując dodać cukier,żółtka i resztę składników. Wylać na wysmarowaną tłuszczem blaszkę i piec 30 minut w temp.170 st.C.

KREM

Ugotować budyń dodając 3 łyżki cukru. Na końcu gotowania wsypać suchą galaretkę i dobrze wymieszać−nie gotować.Ostudzić. Miękką margaryną utrzeć z cukrem pudrem i dodawać po łyżce budyniu.


POLEWA CZEKOLADOWA

Margarynę rozpuścić z wodą,cukrem i kakao. Gotować 2 minuty mieszając aby wyszła gładka konsystencja.
Ostudzone ciasto przeciąć na połowę. Spód ciasta lekko nasączyć i nałożyć połowę kremu. Przykryć drugim ciastem ,nasączyć i wyłożyć resztę kremu−rozsmarować. Biszkopty nasączyć w alkoholu i następnie ułożyć na cieście− 7 na długiej a 4 na krótkiej stronie. Każdego biszkopta polać polewą czekoladową i położyć na wierzch rodzynkę. Dobrze schłodzić w lodówce.

 

Ciasto nam bardzo smakowalo, szczegolnie na drugi dzien, kiedy nabralo wlasciwej konsystencji i smaku.

Polecam serdecznie wszystkim, ktorzy sie jeszcze nie skusili...

 

 

 

czwartek, 03 lutego 2011
ciasto serowo- wisniowe

Kruche ciasto, ser, wisnie i czekolada

czegoz trzeba wiecej?

chyba tylko kawy...polecam

 

 

spod

25 dag mąki

pol kostki margaryny

pol szklanki cukru

cukier waniliowy

2 zoltka

lyzka smietany

pol lyzeczki proszku do pieczenia

 

masa serowa

40 dag mielonego sera bialego

13 dag cukru

budyn waniliowy lub o smaku toffi

1,5 szklanki mleka

jajko

2 lyzki mąki

40-50 dag wisni (czeresni)

w oryginale(z jakiejs starej gazety) jest jeszcze cynamon-2 lyzeczki, ktory miesza sie z owocami przed wylozeniem na ciasto

 

Kruszonka

8 dag masla

4 lyzki cukru

7 lyzek mąki

lyzeczka cukru pudru

kakao-opcjonalnie

Mąke, cukier, cukier waniliowy, proszek do pieczenia i margaryne posiekac, dodac zoltka, smietane, zagniesc ciasto- rozwalkowac.

Ciasto przelozyc do kwadratowej formy, nakluc widelcem.Piec 20min w 190 st C.

Z proszku budyniowego i mleka ugotowac budyn.

Ser przelozyc do miski, dodac mąke, zoltko- zmiksowac.Caly czas miksując dodac ostudzony budyn, ubite bialko i delikatnie wymieszac.

Mase  ulozyc na przestudzonym spodzie.Owoce wyplukac, wydrylowac, rozlozyc na masie serowej.

Skladniki na kruszonke polączyc, tworząc miedzy palcami male grudki i posypac owoce.Ciasto piec 60 min w 190 st C. Ostudzic.

Mozna polac polewą czekoladową.

 

 
1 , 2