|
|
Blog > Komentarze do wpisu
chlebek pszenny na zakwasie z dodatkiem slonecznika
Przygode z wypiekaniem pieczywa w domu zaczelam jakis czas temu,początkowo tylko przy udziale drozdzy potem jednak pokusilam sie o wyhodowanie zakwasu.Byl to zakwas na mące razowej pszennej,bo do zytniej dostepu nie mialam.Dzieki zyczliwosci Kuchareczki Asi,ktora mąke mi przywiozla i stokrotne jej za to dzieki,mam teraz mozliwosc eksperymentowania rowniez z zakwasem zytnim.Historia tego zakwasu jest dosc szczegolna,bo postanowilysmy zrobic go z przepisu Liski-uklony dla autorki za przepis i instrukcje-jednak w trakcie produkcji okazalo sie,ze trzeba sporo z tego na bieząco tworzonego zakwasu wyrzucic.Poniewaz dla mnie mąka zytnia to towar szczegolny-nieosiągalny,wiec na marnotrawstwo nie moglam sobie pozwolic.Tak wiec produkcja zakasu szla wg wskazowek,a pozostala czesc masy mącznej jest przeze mnie wykorzystywana do biezacego pieczenia chleba z niewielkim udzialem drozdzy.Efekty są conajmniej smaczne,a chlebek wypieczony z udzialem zakwasu jest niepowtarzalny.NAPRAWDE-zachecam tych wszystkich,ktorzy jeszcze nie zaczeli przygody z zakwasem- zeby sprobowali.Oprocz smacznego chleba,satysfakcji z wlasnego sukcesu jest w tym cos jeszcze-to jak narkotyk,zaczniesz piec taki chleb i chcesz wiedziec wiecej,piec lepiej i z coraz nowszych przepisow bądz eksperymentowac z juz wyprobowanymi.Upieczony ,dobry biszkopt nie daje mi takiej radosci jak upieczony swiezo,z chrupiącą skorką,i zjadany z samym maselkiem chleb.Moj ostatni wypiek to chleb pszenny na zakwasie -z minimalnym dodatkiem drozdzy-ze slonecznikiem skladniki 500g mąki pszennej chlebowej, szczypta suszonych drozdzy 150g zakwasu 2 lyzeczki plaskie soli 300 ml wody-cieplej garsc slonecznika
mąke wymieszalam z drozdzami i solą oraz slonecznikiem,dodalam zakwas i wode i wyrabialam lyzką ok 15 min,do momentu az ciasto zrobilo sie sprezyste i odchodzilo od scianek miski.
ciasto przykrylam sciereczką i odstawilam na godzine w cieple miejsce,po czym wyrobilam jeszcze przez chwile i przelozylam do natluszczonej i wysypanej bulką keksowki.Moja jest nieco za mala na te porcje chleba ale nie mialo to wielkiego wplywu na ostateczny efekt.Chleb w foremce lezal sobie jeszcze przez godzinke w cieplym-50 st -piekarniku.Po tym czasie przelozylam go w inne ,cieple miejsce ,piekarnik podgrzalam do 230 st i wlozylam chleb na 10 min,nastepnie obnizylam temp do 200 st i piekl sie przez pol godziny.
chlebek studzil sie na kratce,a po przestudzeniu i rozkrojeniu wyglądal tak
namawiam wszystkich do pieczenia chleba w domu i zycze smacznego! czwartek, 02 września 2010, bijana
Tagi:
chleb na zakwasie
|